- 6 days ago
Category
馃帴
Short filmTranscript
00:00:00KONIEC
00:00:41KONIEC
00:01:10KONIEC
00:01:41KONIEC
00:02:10KONIEC
00:02:42KONIEC
00:03:04KAMICC
00:03:05KAMICC
00:03:07KAMICC
00:03:15KAMICC
00:03:15Nie pozna艂 ciebie?
00:03:18Nic nie rozumiem.
00:03:20Mo偶e si臋 obrazi艂?
00:03:22Nie mia艂 powodu.
00:03:24Po prostu zniknub mi z oczu w jakim艣 polowaniu.
00:03:29My艣la艂em, 偶e wyjecha艂.
00:03:30Wygl膮da fatalnie.
00:03:38Przepraszam ci臋, Krystynko,
00:03:40ale musz臋 z nim porozmawia膰.
00:03:41Tylko wracaj szybko.
00:03:53Przepraszam, panie profesorze.
00:03:55Nie widzia艂 pan Kamila?
00:03:56Przeszed藕 jak b艂臋dy.
00:03:58Jest w oran偶eli.
00:03:59Dzi臋kuj臋 bardzo.
00:04:19Kamil?
00:04:22Kamil?
00:04:33Wiktor, jeste艣 tu?
00:04:36Kamil.
00:04:38Na boga, co si臋 z tob膮 dzieje?
00:04:40Unie艣 g艂ow臋.
00:04:41Unie艣, unie艣.
00:04:42Chod藕, tam jest woda.
00:04:48Wyobra藕 sobie, 偶e poznajesz
00:04:51pi臋kn膮, zmys艂ow膮 kobiet臋.
00:04:56Po pierwszy mi艂osnej nocy
00:04:57nie mo偶esz.
00:05:00Nie chcesz od niej odej艣膰.
00:05:03To ponad moj膮 wyobra藕ni臋.
00:05:06Tak trwasz przy niej
00:05:08z nocy na noc
00:05:10coraz bardziej szcz臋艣liwy.
00:05:12Z dnia na dzie艅
00:05:14coraz bardziej s艂aby
00:05:16i bezwolny.
00:05:17Po偶ycie z t膮 pani膮?
00:05:19Ci臋偶ko uszkodzi艂o ci dowcip,
00:05:21m贸j drogi.
00:05:22Powiniene艣 z ni膮 zerwa膰.
00:05:24Nie.
00:05:24Nie mog臋.
00:05:27Ona...
00:05:28i cia艂o jest
00:05:31dla mnie
00:05:32snem.
00:05:35Powietrzem.
00:05:37Modlitw膮.
00:05:38Absolutem.
00:05:40Po prostu napotka艂e艣 sw贸j typ
00:05:42samicy i to wszystko.
00:05:44Pora si臋 opami臋ta膰.
00:05:46Jutro k艂adziesz si臋 u mnie w klinice.
00:05:49To nic nie da.
00:05:52Chc臋 ju偶 st膮d
00:05:53i艣膰.
00:05:55W takim razie
00:05:56odwioz臋 ci臋 do niej.
00:05:58Nie.
00:05:59Nie mo偶esz jej
00:06:00pozna膰.
00:06:03Strze偶 si臋 jej.
00:06:06Nazywa si臋
00:06:07Sara Braga.
00:06:12Przysi臋gnij mi,
00:06:15偶e gdyby艣 j膮
00:06:16kiedykolwiek pozna艂,
00:06:20nie zbli偶ysz si臋 do niej.
00:06:25Nie dotkniesz jej nawet.
00:06:26Dlaczego?
00:06:28Bo ona
00:06:28zrobi z tob膮
00:06:30to samo, co
00:06:31zrobi艂a ze mn膮.
00:06:34Pos艂uchaj.
00:06:36Od pierwszego zbli偶enia
00:06:38ta kobieta
00:06:40odbiera mi si艂y.
00:06:43Wch艂ania w siebie
00:06:44moje 偶ycie.
00:06:47Moje
00:06:48m艂ode 偶ycie.
00:06:49musz臋 do niej wraca膰.
00:06:54Musz臋 do niej wraca膰.
00:06:57Musz臋 wraca膰.
00:06:58Musz臋.
00:07:17zapisz臋 ci jak膮艣 domow膮 kuracj臋
00:07:19i b臋dziesz sobie zdrowia艂 u tej swojej Sary.
00:07:22Dobrze.
00:07:23A wi臋c jutro o czwartej przy uniwersytecie.
00:07:25A potem pojedziemy do kliniki.
00:07:26Dobrze?
00:07:27Jutro o czwartej.
00:07:28B臋d臋 na pewno.
00:07:29A spr贸buj nie by膰.
00:07:30To ci臋 sam dopadn臋
00:07:31u tej twojej
00:07:32modliszki.
00:07:37Ty, majdaku.
00:07:39Jak 艣miesz z niej kpi膰.
00:07:44Oszala艂e艣.
00:07:45Przecie偶 to by艂 偶art.
00:07:46Ty, draniu.
00:07:47Jak mog艂e艣.
00:07:49Puszcz mnie.
00:07:51Zostaw mnie, bo ci臋 zabij臋.
00:07:55Julianie.
00:07:57Julianie.
00:08:02S艂ucham, ja艣nie panie.
00:08:04Zapisz mnie st膮d do Sary.
00:08:08Czas najwy偶szy, ja艣nie panie.
00:08:15A c贸偶 to za ha艂asie?
00:08:18Drobiosk.
00:08:20Ma艂a sprzeczka.
00:08:26Panie profesorze.
00:08:28Sp臋dzi艂 pan w tym mie艣cie ca艂e swoje 偶ycie.
00:08:30I zapewne doskonale
00:08:33zna pan ca艂膮 tutejsz膮 sosiet臋.
00:08:36Czy m贸wi panu co艣 nazwisko
00:08:38Sara Braga?
00:08:45Sara Braga.
00:08:49Profesorze, co panu jest?
00:08:54Sara Braga.
00:08:58To by艂a najpi臋kniejsza kobieta,
00:09:02jak膮 w 偶yciu widzia艂em.
00:09:05Co pan o niej wie?
00:09:07By艂a cudowna.
00:09:10Wspania艂a.
00:09:15Na co ja j膮 leczy艂em?
00:09:19Nie pami臋tam.
00:09:21To by艂o a偶 tak dawno?
00:09:24By艂em
00:09:25艣wie偶o po studiach.
00:09:30Pi臋kny, m艂ody.
00:09:31W takim razie leczy艂 pan
00:09:33babk臋
00:09:34tej kobiety, o kt贸r膮 pytam,
00:09:35lub matk臋.
00:09:37Nie pami臋ta pan, kiedy to by艂o?
00:09:40Musia艂bym poszpera膰
00:09:41w moich starych
00:09:43dziennikach lekarskich.
00:09:48Jak znajd臋,
00:09:50to ci powiem.
00:09:52Dobrze.
00:09:53Kiedy i na co
00:09:55leczy艂em t臋 moj膮
00:09:57pi臋kn膮 Sar臋.
00:09:59end褨褌褜.
00:10:10Kiedy i na co
00:10:12pi臋kn膮 Sar臋.
00:10:12Dzie艅 dobry.
00:10:43Drobiazg.
00:10:46Najwa偶niejsze, 偶e od rana 艣wietnie si臋 czuj臋.
00:10:51Bardzo si臋 ciesz臋. No to jedziemy.
00:10:54Ale ja nie pojad臋 z tob膮 na te badania.
00:10:59Dlaczego, Kamil? Co si臋 z tob膮 dzieje?
00:11:06Nic mi nie jest.
00:11:10Czuj臋 si臋 bardzo dobrze, a jutro wyje偶d偶am na kuracj臋.
00:11:17Gdzie wyje偶d偶asz?
00:11:19Nigdzie nie wyje偶d偶am.
00:11:22Zapomnia艂em.
00:11:24Julianie, jedziemy.
00:11:27Wed艂ug rozkazu ja艣nie, panie.
00:11:34Prosz臋 jeszcze nie jecha膰.
00:11:36Pos艂uchaj, Kamil.
00:11:37Odczaj si臋.
00:11:39S艂uchaj ty, w艂ochaty fagasie.
00:11:41Kr贸w z tob膮 nie pas艂em.
00:11:43Widz臋, panku, 偶e dawno nie by艂e艣 膰wiczony.
00:11:46A ty w wi臋zieniu.
00:11:48Wie艣 nas natychmiast do kliniki.
00:11:50Podejrzewam, 偶e pan Kamil jest chory na tyfus.
00:11:52Wrzesz jak pies.
00:11:54Je偶eli nie pos艂uchasz, za godzin臋 b臋d臋 w domu twojej pani.
00:11:58Z ambulansem i policj膮.
00:12:04Wsiadaj.
00:12:16Wsiadaj.
00:12:36Ja chc臋 ju偶 wraca膰, Wiktor.
00:12:46Jakie jest zdanie pan贸w?
00:12:55To przypadek beznadziejny.
00:13:03Zanik szkieletu.
00:13:09Zmniejszenie.
00:13:11Przemieszczenie g艂贸wnych narz膮d贸w.
00:13:17Nigdy nie widzia艂em czego艣 r贸wnie potwornego.
00:13:25Oczywi艣cie.
00:13:26Przyjmiemy go.
00:13:28Koniecznie.
00:13:29Tylko dlatego, 偶eby pa艅ski przyjaciel m贸g艂 umrze膰 godnie, bez cierpienia.
00:13:42Powiedzcie panowie przynajmniej, na co on umiera?
00:13:45Co to za choroba?
00:13:48Dowiemy si臋, jak si臋 go pokroi.
00:13:52Z TO 丕賱乇zeli.
00:13:59Z to kolobu z
00:14:35Pami臋taj, nigdy wi臋cej tu nie przyje偶d偶aj.
00:14:42Zaczekaj.
00:14:44Dam twojej pani tylko zalecenie i recepty.
00:14:48Wje偶d偶amy.
00:14:51Oszuka艂e艣 mnie.
00:14:53Nie, nie, nie r贸b tego.
00:15:16Przywioz艂em pana Kamila, bo okazuje si臋, 偶e to nie tyfus.
00:15:19Pan Kamil jest bardzo os艂abiony.
00:15:21Wymaga szczeg贸lnej opieki.
00:15:22Dzi臋kuj臋 serdecznie, szanownemu panu.
00:15:37Chwileczk臋.
00:15:40Chcia艂bym m贸wi膰 z pani膮 Sar膮 Braga.
00:15:42Nie, nie.
00:15:47Uni偶enie prosz臋 za mn膮, szanowne panie.
00:16:13Co mu si臋 sta艂o, Julianie?
00:16:18Zas艂ab艂 w ambulansie.
00:16:20Kamilku kochani.
00:16:23Przywi贸z艂 go z kliniki.
00:16:27Ten pan.
00:16:30Kim pan jest?
00:16:33Jestem...
00:16:36Nazywam si臋 Wiktor Stefa艅ski.
00:16:38Jestem lekarzem.
00:16:39To pan jest tym przyjacielem Kamila.
00:16:42Tak, pani.
00:16:43On cz臋sto opowiada艂 mi o panu, kiedy jeszcze by艂 zdrowy.
00:16:48Julianie, odprowad藕 pana do jego sypialni.
00:16:51S艂ucham, ja si臋 pani.
00:16:57Doktorze, co jemu jest?
00:16:59On s艂abnie z dnia na dzie艅.
00:17:02Szczerze m贸wi膮c, nie wiem.
00:17:04Objawy wskazuj膮 na kilka chor贸b.
00:17:06O depresji psychicznej, podwapnienie ko艣ci.
00:17:09Ale on po badaniach kaza艂 si臋 odwie藕膰 tutaj.
00:17:12Stan Kamila jest powa偶ny.
00:17:13Czy przedtem bada艂 go jaki艣 lekarz?
00:17:16Nie.
00:17:17Kamil nie 偶yczy艂 sobie.
00:17:18Przepraszam.
00:17:25Posad藕my go tu, na kanapie.
00:17:51Potrzebna jest powa偶na kuracja.
00:17:54Nie wiem, co to za choroba.
00:17:56Ale b臋dziemy leczyli jej objawy.
00:17:59Skoro nie chc臋 i艣膰 do szpitala, b臋dzie si臋 leczy艂 tutaj pod opiek膮 szanownej pani i moj膮.
00:18:04B臋d臋 przyje偶d偶a艂 co jaki艣 czas.
00:18:06To k艂opot dla pana.
00:18:08Mieszkamy z dala od miasta.
00:18:10Oto recepty i dieta, kt贸ra jest najwa偶niejsza.
00:18:15Du偶o mi臋sa, jarzyn, owoc贸w, a przede wszystkim sera i miodu.
00:18:19B臋dziesz zdrow, Kamilku.
00:18:22S艂yszysz?
00:18:23Nie s艂ysz臋.
00:18:26Zasypia.
00:18:27Tak.
00:18:29Zasypi臋.
00:18:30Julianie?
00:18:41Jeszcze jedno.
00:18:43Najwa偶niejsze.
00:18:47Przez jaki艣 czas
00:18:48nie powinien z pani膮 wsp贸艂偶y膰.
00:18:51Od kiedy zachorowa艂.
00:18:54Kocham go jak dziecko.
00:19:00Gdybym pana potrzebowa艂a, doktorze?
00:19:05Oto m贸j bilet wizytowy.
00:19:08Gdybym by艂 potrzebny, prosz臋 mnie wezwa膰 o ka偶dej porze dnia i nocy.
00:19:13A mo偶e zostanie pan chwil臋?
00:19:15Zapraszam na kieliszek doskona艂ego portu.
00:19:17Przykro mi, ale nie mog臋.
00:19:19Prosz臋.
00:19:19Niestety, jestem jeszcze um贸wiony z paroma pacjentami.
00:19:23Przepraszam.
00:19:24Ale gdyby pan wiedzia艂, jak bardzo czuj臋 si臋 tu samotna.
00:19:29Kiedy pana znowu zobacz臋?
00:19:32Za kilka dni.
00:19:34Kiedy, mam nadziej臋, wyst膮pi wyra藕na poprawa.
00:19:38Mo偶e o sz贸stej w sobot臋?
00:19:41Zjemy kolacj臋.
00:19:43Sp臋dzimy we trojmi艂y, przyjacielski wiecz贸r.
00:19:46B臋d臋 na pewno.
00:19:50Dzi臋kuj臋 za pomoc.
00:19:56I za nadziej臋.
00:19:59Dobranoc.
00:20:04Julianie.
00:20:09Odprowad藕 pana.
00:20:22KONIEC!
00:20:23KONIEC!
00:20:38KONIEC
00:21:10KONIEC
00:21:31Ciesz臋 si臋, 偶e pan przyjecha艂
00:21:33Umawiali艣my si臋 przecie偶, wi臋c jestem
00:21:36Jak si臋 czuje, Kamil?
00:21:39Doskonale, wyzdrowia艂
00:21:40Jak to wyzdrowia艂?
00:21:42To niemo偶liwe
00:21:44Tak szybko?
00:21:46A wi臋c chod藕my do niego
00:21:48Kamila nie ma w domu
00:21:49Od obiadu poluj臋 w okolicy
00:21:51W艂a艣nie sz艂am do niego z ciep艂ym okryciem
00:21:53Chod藕my, lada moment nadejdzie
00:21:57Panie Wiktorze
00:21:59Drogi przyjacielu, nie wiem jak si臋 odwdzi臋cz臋
00:22:01Za to wszystko, co pan dla nas zrobi艂
00:22:03Nie s艂ycha膰 偶adnych strza艂贸w
00:22:04Mo偶e gdzie艣 zab艂膮dzi艂, ju偶
00:22:06Patrz膮c po sz贸stej
00:22:09Jest z Julianem, nic z艂ego mu nie grozi
00:22:13Ale ja te偶 zaczynam ju偶 by膰 z艂a
00:22:15Przecie偶 wiedzia艂, 偶e pan ma by膰 u nas na kolacji
00:22:19Najwa偶niejsze, 偶e wyzdrowia艂
00:22:22Tak, najwa偶niejsze, 偶e wyzdrowia艂
00:22:25Robi si臋 coraz zimniej
00:22:26Zdaje mi si臋, 偶e w nocy b臋dzie burza
00:22:30Uwielbiam burz臋
00:22:32Zw艂aszcza w nocy
00:22:44Czy ze wszystkimi kobietami rozmawia pan w podobnie interesuj膮cy spos贸b?
00:22:50Nie, tylko z tymi, kt贸re o nie 艣mielaj膮 mnie swoj膮 urod膮
00:22:55Pan powiniene艣 pisa膰 romanse
00:22:58Albo mniej ich czyta膰
00:23:00Przykro mi, 偶e wierzy pani szczero艣膰
00:23:03Za naiwno艣膰
00:23:05Mnie te偶 przykro, ale
00:23:08Mam powody, 偶eby w pa艅sk膮 szczero艣膰 nie wierzy膰
00:23:14My艣l臋 o tej komedii z tyfusem
00:23:22Przepraszam, ale to
00:23:25By艂 jedyny spos贸b, 偶eby pani膮 pozna膰
00:23:28Z punktu widzenia etyki lekarskiej
00:23:31Wiem, ale nie 偶a艂uj臋
00:23:33Panie, widok jest wart ka偶dej ceny
00:23:37Pan mi imponuje
00:23:39Naiwno艣ci膮?
00:23:43Nie
00:23:44Uporem
00:23:46I zdecydowaniem
00:23:55Ale w艂a艣nie nadchodz膮
00:23:57A gdzie jest pan Kamil?
00:24:08Pan Kamil kaza艂 powiedzie膰, 偶eby zje艣膰 kolacj臋 bez niego
00:24:12Jak to? Bez niego?
00:24:16Ko艂o gaj贸wki spotka艂 pana barona Walnera
00:24:19I pojechali gdzie艣 razem do znajomych
00:24:24Och, jak m贸g艂
00:24:29Jak m贸g艂
00:24:32Szczerze m贸wi膮c
00:24:33Sam jestem oburzony
00:24:36Przepraszam
00:25:17Zdj臋cia
00:25:25Pani p艂acze?
00:25:28Nic to chwilowe
00:25:30Zaraz minie
00:25:32Pani potrzebuje
00:25:34Szczerej rozmowy z kim艣
00:25:37Oddanym
00:25:38Je偶eli szczerej
00:25:40To na pewno nie z panem
00:25:42Przepraszam
00:25:53Przecie偶 pan mi nie ufa
00:25:57Pan si臋 mnie boi
00:26:02Panie wybaczy
00:26:03Ale nie rozumiem
00:26:06Kamil opowiedzia艂 mi o waszej rozmowie w oran偶eli klubu
00:26:16C贸偶
00:26:17Nie pan pierwszy da艂 si臋 nabra膰 na t臋 komedi臋 chory i zazdro艣ci
00:26:23Dlatego jestem tu taka samotna i opuszczona przez przyjaci贸艂
00:26:27Ja nie uwierzy艂em mu wtedy przez moment
00:26:29Zbyt dobrze pami臋tam z jakim strachem patrzy艂 pan na mnie
00:26:33Wtedy po przywiezieniu Kamila
00:26:34Jak szybko pan wtedy uciek艂
00:26:38To nie by艂 strach przed pani膮
00:26:40A przed kim?
00:26:44Je偶eli wyznam prawd臋
00:26:48Nie b臋d臋 m贸g艂 pozosta膰 tutaj d艂u偶ej
00:26:50Jak膮 prawd臋?
00:26:54Tamtego wieczoru
00:26:56Pani uroda
00:26:57Ol艣ni艂a mnie
00:27:01A mi艂o艣膰
00:27:05I troskliwo艣膰 jak膮 pani
00:27:10Okaza艂a Kamilowi
00:27:13Wyzwoli艂a we mnie furi臋 zazdro艣ci
00:27:18To trwa艂o chwil臋
00:27:21Ale wystarczy艂o
00:27:23Nie przed pani膮 ogarn膮艂 mnie strach
00:27:32Ale przed sob膮
00:27:38A teraz pozwoli pani, 偶e odejd臋
00:27:42Nie chc臋 zosta膰 sama
00:27:50Zamiast si臋 rozstawa膰
00:27:53Wypijmy po prostu
00:27:54Za nasz膮 przyja藕艅
00:27:57Za nasz膮 przyja藕艅
00:28:03Wiktorze
00:28:04Za nasz膮 przyja藕艅
00:28:07Za nasz膮 przyja藕艅
00:28:07Saru
00:28:15Co to?
00:28:16To nic
00:28:17To koty
00:28:20S艂ysza艂em
00:28:22Wyra藕nie czyj艣 krzyk
00:28:24Zdawa艂o ci si臋
00:28:47Zdawa艂o ci si臋
00:28:51Zdawa艂o ci si臋
00:28:52Zdawa艂o ci si臋
00:29:12Usi膮d藕my
00:29:13Co艣 mi dziwnie s艂abo
00:29:20A propos Kamila
00:29:24Widziano go odje偶d偶aj膮cego powozem z guwernantk膮
00:29:27Z s膮siedniego maj膮tku
00:29:31Nasz my艣liwy
00:29:33Sam zosta艂 upolowany
00:29:35Nie wierz臋
00:30:03Jakie on pi臋kny
00:30:05I mocny
00:30:07Zbyt mocny
00:30:12Chyba 藕le wybra艂a艣 Saru
00:30:14Za p贸藕no
00:30:16Musi by膰 m贸j
00:30:23Strze藕cie go Saru
00:30:24Nie ufam mu
00:30:35Moje biedne male艅stwo
00:30:39Tak mi go 偶al
00:30:41Ciii
00:30:43Nie mo偶e si臋 obudzi膰
00:31:24Nie mo偶e si臋 obudzi膰
00:31:39KONIEC
00:32:25KONIEC
00:32:34KONIEC
00:33:09KONIEC
00:33:36KONIEC
00:33:57KONIEC
00:34:01KONIEC
00:34:02KONIEC
00:34:03KONIEC
00:34:03KONIEC
00:34:04KONIEC
00:34:05KONIEC
00:34:07KONIEC
00:34:07KONIEC
00:34:08KONIEC
00:34:08KONIEC
00:34:09KONIEC
00:34:18KONIEC
00:34:29KONIEC
00:35:15KONIEC
00:35:44KONIEC
00:35:48KONIEC
00:35:57Osmodeu
00:36:44Wroc艂aw
00:37:02Panie doktorze.
00:37:09Pani prosi pana do siebie.
00:37:44Wiktorze, to ty?
00:37:55Co si臋 sta艂o?
00:38:02Kamil odszed艂 ode mnie.
00:38:06Wr贸ci艂 nad radem.
00:38:09Zobaczy艂 ciebie 艣pi膮cego, dosta艂 sza艂u.
00:38:13Nie powinienem tutaj nocowa膰.
00:38:15Ty by艂e艣 tylko pretekstem.
00:38:17W powo藕nie, w kt贸rym odjecha艂, by艂a kobieta.
00:38:26Upokorzy艂 mnie na jej oczek, pchn膮艂 i upad艂am.
00:38:30Gdzie boli?
00:38:35O...
00:38:37Tu...
00:38:54Nie wyczu艂am 偶adnych p臋kni臋膰.
00:38:58To tylko st艂uczenie.
00:39:01Tylko st艂uczenie.
00:39:03A mo偶e on mnie w og贸le nie uderzy艂?
00:39:07Wynosz si臋.
00:39:10Chc臋 by膰 sama.
00:39:13Zaj臋 na jej oczekni臋.
00:39:15Nie.
00:39:27KONIEC
00:39:55Panie Wiktorze, i co z pa艅skim przyjacielem?
00:39:59Nie wiem. Znikn膮 mi z oczu. Przepraszam.
00:40:06Dobry wiecz贸r, panie profesorze.
00:40:09A, dobrze, 偶e ci臋 widz臋. Prosz臋 bardzo.
00:40:16Czy przypomnia艂 pan ju偶 sobie, na co i kiedy leczy艂 tamt膮 Sar臋 Braga?
00:40:20Tak. Mia艂em to w swoich notatkach.
00:40:25Okazuje si臋, 偶e przyjaci贸艂ka Kamila nie mo偶e by膰 ani wnuczk膮, ani c贸rk膮 tamtej Sary Braga, kt贸r膮 ja leczy艂em.
00:40:36Dlaczego?
00:40:38Dlatego, 偶e moja pi臋kna Sara by艂a nieuleczalnie chora na bezpo艂udno艣膰.
00:40:48I st膮d wniosek, 偶e Sara Kamila albo to oszustka, kt贸ra podszy艂a si臋 pod nazwisko Brag贸w, 偶eby si臋gn膮膰 po ich maj膮tek,
00:41:01albo to ta sama dama.
00:41:06Tyle tylko, 偶e musia艂aby mie膰 sto lat i wygl膮da膰 tak jak ja.
00:41:15Sto lat, albo i wi臋cej.
00:41:40I rzek艂 anio艂.
00:41:44Tobiaszu, po艣lubisz Sar臋, ale nie wejdziesz z ni膮 do 艂o偶a.
00:41:51Ale bowiem Sara by艂a ju偶 wydana za siedmiu m臋偶贸w, ale ich pomordowa艂 diabe艂 Asmodeusz, skoro w ni膮 weszli.
00:42:01Asmodeusz.
00:42:04Przetuwa偶aj, aby i tobie to si臋 nie sta艂o.
00:42:20Przetuwa偶aj, aby i tobie to si臋 nie sta艂o.
00:42:41Wr贸ci艂em, by pozosta膰 z tob膮 na zawsze.
00:42:45Wr贸ci艂em, by ofiarowa膰 ci moje uczucie.
00:42:48Kocham ci臋, Saro.
00:42:50Tak bardzo chcia艂abym ci wierzy膰.
00:42:53Poddaj mnie pr贸bie.
00:42:56Pozw贸l mi zosta膰 tutaj.
00:42:59By膰 twoim przyjacielem, opiekunem, powiernikiem.
00:43:03Nie chc臋 kolejnego zawodu.
00:43:07Gdyby艣 wiedzia艂, ile krzywdy dozna艂am od m臋偶czyzn.
00:43:13Ofiaruj mi jedn膮 czu艂膮 noc.
00:43:18A rano mo偶emy si臋 rozsta膰.
00:43:23Bez 偶alu i pretensji.
00:43:27Mi艂o艣膰 fizyczna w tej chwili.
00:43:29Wszystko by mi臋dzy nami zepsu艂a.
00:43:34Ja chc臋...
00:43:35Nie tylko twoich oczu i ust.
00:43:39Ramion i piersi.
00:43:41Ja chc臋...
00:43:43Ciebie ca艂膮.
00:43:45Pozw贸l mi na t臋 pr贸b臋, Saro.
00:43:48Pozw贸l mi, bym ci dowi贸d艂...
00:43:51偶e m臋偶czyzna mo偶e uszcz臋艣liwi膰 kobiet臋
00:43:54dotykiem s艂贸w, spojrze艅.
00:43:57Tylko s艂贸w i spojrze艅?
00:44:01Tak.
00:44:03Ze s艂贸w i spojrze艅
00:44:05u艂o偶ymy wielki stos.
00:44:09Zapalimy go, gdy b臋dzie pewno艣膰,
00:44:11偶e p艂omie艅 b臋dzie ogromny.
00:44:15Chc臋 z tob膮 prze偶y膰 wszystko, Saro.
00:44:18Wszystko.
00:44:21Albo nic.
00:44:23Nie u艂atwi臋 ci tej pr贸by.
00:44:27Postaram si臋, by trwa艂a jak najkr贸cej.
00:44:30Bo ju偶 ci臋 pokocha艂am.
00:44:35Pi臋kny m贸j.
00:44:38Silny.
00:44:41O jak偶e ciebie pragn臋, pi臋kna moja.
00:44:47Ale chc臋 ciebie pragn膮膰 tysi膮c kro膰 bardziej.
00:44:50By tysi膮c kro膰 wi臋ksza by艂a potem rozkosz.
00:44:55Kiedy mi j膮 dasz?
00:45:02Gdy s艂owa...
00:45:04i spojrzenia zapal膮 powietrze wok贸艂 nas.
00:45:15Dzie艅 dobry.
00:45:21Dzie艅 dobry.
00:45:42B贸g mi g艂owa.
00:45:45Nie mog臋 zasn膮膰.
00:45:52Pomazuj mi skronie, to zawsze pomaga.
00:46:07Twoje palce s膮 jak promienie s艂oneczne.
00:46:13Przynosz膮 ulg臋.
00:46:16I ciep艂o.
00:46:19Tylko twoje usta s膮 tajemnic膮.
00:46:23Poca艂uj mnie.
00:46:25Nie m臋czmy si臋 ju偶 d艂u偶ej, b艂aga.
00:46:28Saro, powtarzam ci od wielu miesi臋cy.
00:46:31Kocham ci臋, ale tylko w twojej doskona艂o艣ci.
00:46:36Co艣 ty sobie uroi艂.
00:46:48Przegra艂a艣, Saro.
00:46:52Mija ju偶 robot czasu, jak on tu zamieszka艂.
00:46:55Wci膮偶 opiera si臋 tobie i 偶yje.
00:47:00Za to ty starzejesz si臋 i s艂abniesz z dnia na dzie艅.
00:47:07Zr贸b co艣, 偶ebym mog艂a przesta膰 go kocha膰.
00:47:13Pozw贸l znale藕膰 kogo艣 innego.
00:47:17Przypomnie膰 tobie nasz uk艂ad?
00:47:19Nie!
00:47:21Ka偶dy m臋偶czyzna, kt贸rego wybierzesz, musi ci si臋 odda膰 cia艂em i dusz膮.
00:47:27Chocia偶by na jedn膮 noc.
00:47:29Dopiero wtedy, gdy zaczyna gasn膮膰, wolno ci si臋gn膮膰 po nast臋pnego niewcze艣niej.
00:47:41Po艂贸偶 mi.
00:47:44Zosta艂a ci tylko dzisiejsza noc.
00:47:47Je艣li nie zwyci臋偶ysz, ja odjad臋.
00:47:52Dobrze wiesz dok膮d.
00:47:55Nie.
00:47:57Ja o ci ju偶 pokonam.
00:47:59Pokonam, tylko pom贸偶 mi.
00:48:01Pom贸偶 mi.
00:48:02Chod藕, przygotujesz si臋.
00:48:14Obce s膮 mi wasze ludzkie uczucia.
00:48:19Nie wiem, co to lito艣膰 i 偶al.
00:48:21Ale przyzwyczai艂em si臋 do ciebie.
00:48:27I dzisiejszej nocy zrobi臋 wi臋cej.
00:48:31A nie, je偶eli mi wolno, by艣 go pokona艂a.
00:48:37Id藕 do niego.
00:48:39Popro艣 go, 偶eby艣 co艣 przeczyta艂 przed snem.
00:48:43Zm臋cz go p艂aczem i skargami.
00:48:46Spraw, by zasn膮艂.
00:49:03Zm臋cz go, bym z Mengustyk.
00:49:33Zdj臋cia i monta偶
00:49:43KONIEC
00:50:31KONIEC
00:50:46KONIEC
00:51:09KONIEC
00:51:12KONIEC
00:51:13KONIEC
00:51:16KONIEC
00:51:38KONIEC
00:51:42KONIEC
00:51:43KONIEC
00:51:47KONIEC
00:51:51KONIEC
00:52:06KONIEC
00:52:09KONIEC
00:52:10KONIEC
00:52:13KONIEC
00:52:18KONIEC
00:52:20KONIEC
00:52:21KONIEC
00:52:21KONIEC
00:52:21KONIEC
00:52:30KONIEC
00:52:33I po prostu boisz si臋 mnie
00:52:36R贸wnie mocno jak mnie pragniesz
00:52:42Kochaj mnie chocia偶 tak jak dot膮d
00:52:46Tylko nie odchod藕
00:52:56Nie odchod藕
00:52:58Samotno艣膰 jest gorsza od 艣mierci
00:53:15Czym zgrzeszy艂e艣, synu?
00:53:21Wszystkim
00:53:22I niczym
00:53:27Wszystkim
00:53:29Bo od roku oszukuj臋 kobiet臋, kt贸r膮 kocham
00:53:34呕yj臋 w grzechu
00:53:38K艂amliwych obietnic
00:53:39T艂umionych po偶膮da艅
00:53:43Fa艂szywej cnoty
00:53:46Grzechu pychy, ob艂udy i zemsty
00:53:50Ale jednocze艣nie nie zgrzeszy艂em niczym
00:53:53Gdy偶 cnotliwy jest ka偶dy wyst臋py, kt贸ry k艂adzie kresy z zbrodni膮
00:53:58Oddal od siebie gniew
00:54:01I pragnienie zemsty
00:54:03Natchnij si臋
00:54:04Dobroci膮 i mi艂o艣ci膮
00:54:06I wybacz
00:54:08Wybacz jej
00:54:09Nie ma we mnie gniewu
00:54:11Ani pragnienie zemsty
00:54:14Jest tylko strach
00:54:18O 偶ycie
00:54:19W takim razie zerwij ten zwi膮zek
00:54:23I odejd藕
00:54:25Ona mnie potrzebuje
00:54:30Dop贸ki jestem przy niej
00:54:31Trzyma j膮 przy 偶yciu nadzieja
00:54:34Zgubiona b臋dzie dusza twoja
00:54:36Je偶eli ta kobieta cierpi niewinnie
00:54:39Wiem
00:54:41Ale jeszcze bardziej b臋d臋 zgubiony
00:54:43Je偶eli zabr臋 si臋 prawd臋
00:54:45Kt贸r膮 pozna艂em na w艂asne oczy
00:55:12Zgubiona na w艂asne oczy
00:55:14Zgubiona na w艂asne oczy
00:55:27Zgubiona na w艂asne oczy
00:55:40KONIEC
00:55:59KONIEC
00:56:10KONIEC
00:56:18Boj臋 si臋.
00:56:21Chc臋 偶y膰.
00:56:23Chc臋 kocha膰.
00:56:25Chc臋 by膰 zawsze m艂oda.
00:56:27Pi臋kna.
00:56:30Nie.
00:56:32Nie poddam si臋.
00:56:36Nie.
00:56:38Nikt nie zobaczy moich zmarszczek.
00:56:58Jeste艣 wreszcie.
00:57:05Wiktorze.
00:57:07Ty mnie nie zostawisz.
00:57:09Nie.
00:57:10Nie odejdziesz.
00:57:12Jeszcze nie wszystko stracone.
00:57:14Jeszcze
00:57:16wszystko mo偶na odwr贸ci膰.
00:57:18Ty mi pomo偶esz.
00:57:20Uratujesz mnie.
00:57:20Biedasz mi siebie.
00:57:21Jeden, jeden raz.
00:57:24Niktorze.
00:57:26Ja ci臋 tak kocham.
00:57:27Kocham.
00:57:31Tak jak kocha艂a艣 Kamila?
00:57:33Widzia艂em skutki tej mi艂o艣ci.
00:57:36Jakie skutki?
00:57:37Co艣 ty sobie uroi艂.
00:57:41Tego sobie nie uroi艂em.
00:58:00Tak.
00:58:02Kocham ci臋 tak.
00:58:04Jak kocha艂am Kamila.
00:58:12Jak kocha艂am ich wszystkich.
00:58:18Dawa艂am im szcz臋艣cie.
00:58:21Jakiego nie zezna艂 偶aden m臋偶czyzna.
00:58:24Od pocz膮tku 艣wiata.
00:58:27Odchodzili w rozkoszy.
00:58:30Chcieli jej na samego ko艅ca.
00:58:34Nie.
00:58:35Oni nie umarli.
00:58:38Oni 偶yj膮.
00:58:41We mnie.
00:58:43W moich my艣lach.
00:58:45W moich snach.
00:58:49Ty chyba kpisz.
00:58:52Mordowa艂a艣 ich.
00:58:54Wysysa艂a艣 z nich 偶ycie z zimn膮 krwi膮.
00:58:57O偶ala艂e艣?
00:58:58Nie.
00:59:00Teraz si臋 dowiesz ca艂ej prawdy o sobie do ko艅ca.
00:59:02Chcesz mnie zabi膰.
00:59:06Morderca.
00:59:09Julian.
00:59:12Julianie.
00:59:17Julianie.
00:59:27Julianie.
00:59:41Wezwij go prawdziwym imieniem.
00:59:44Asmodeusz.
00:59:45Ten sam Asmodeusz, kt贸ry pomaga艂 biblijnej Sarze mordowa膰 jej kolejnych m臋偶贸w.
00:59:52Tej nocy, kiedy unicestwi艂a艣 Kamila, zrozumia艂em czym karmisz swoj膮 m艂odo艣膰 i urod臋.
00:59:57Zrozumia艂em kim naprawd臋 jest Julian.
00:59:59Ty wk艂ania艂a艣 si艂y cielesne swych ofiar.
01:00:01On porywa艂 ich dusz臋.
01:00:04Oszuka艂e艣 mnie.
01:00:06By艂 to jedyny spos贸b, by po艂o偶y膰 kres twoim zbrodniom.
01:00:10Os艂u偶y艂em si臋 twoj膮 w艂asn膮 broni膮, k艂amstwem i oszustwem.
01:00:13A teraz zosta艅 tutaj sama.
01:00:15Pod t膮 postaci膮 ju偶 nikogo nie usiedlisz.
01:00:17Nie!
01:00:18Nie!
01:00:49Nie!
01:01:18Nie!
01:01:55Nie!
01:02:18Nie!
01:03:12KONIEC
01:03:28KONIEC
01:04:00KONIEC
Comments