Skip to playerSkip to main content
Podwójne Życie Mojego Miliardera Męża to emocjonujący romantyczny dramat pełen tajemnic, ukrytej tożsamości i niespodziewanej miłości. Wszyscy wierzą, że Sebastian Klein to były więzień bez przyszłości, którego żadna rozsądna kobieta nie chciałaby poślubić. Jednak Natalie Quinn decyduje się zaryzykować i wychodzi za niego za mąż, nie wiedząc, że jej nowy mąż skrywa szokujący sekret — jest potężnym miliarderem prowadzącym podwójne życie. Gdy Natalie zaczyna odkrywać prawdę o Sebastianie, między nimi rodzi się uczucie silniejsze niż kłamstwa i plotki. Ale im więcej sekretów wychodzi na jaw, tym większe staje się zagrożenie dla ich małżeństwa i serc. Czy Natalie zaakceptuje prawdziwą tożsamość swojego męża? I dlaczego Sebastian od początku ukrywał swoje bogactwo? Ten wciągający mini dramat romantyczny łączy napięcie, zemstę, rodzinne konflikty i namiętną historię miłosną, której nie da się przestać oglądać.

Welcome to our world of addictive short dramas and emotional storytelling.
Here you’ll find viral micro dramas, romantic love stories, revenge series, dramatic plot twists, and binge-worthy vertical dramas designed for mobile viewers.

From billionaire romance and toxic relationships to heartbreak, betrayal, and unexpected endings — every episode is crafted to keep you hooked.

New short drama episodes uploaded regularly.
Watch anytime, anywhere, and enjoy cinematic storytelling in minutes.

Subscribe now for daily short dramas, trending micro drama series, and emotional love stories.

#ShortDrama #MicroDrama #VerticalDrama #MiniSeries #RomanceDrama #RevengeDrama
Transcript
00:00:28DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:35DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:01:18DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:01:32DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:01:50DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:02:23DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:02:46DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:02:48DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:02:55DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:03:25DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:03:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:03:42DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:03:54DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:04:17DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:04:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:04:39DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:04:49DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:04:51DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:05:10DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:05:13Bierzesz Natalie Queen
00:05:15za swoją żonę
00:05:16abyście byli razem w zdrowiu i w chorobie
00:05:19póki śmierć was nie rozłączy?
00:05:21Biorę
00:05:22Natalie Queen
00:05:23czy bierzesz Sebastiana Klein
00:05:25za swojego męża
00:05:26abyście byli razem w zdrowiu i w chorobie
00:05:29tak długo jak będzie wam dane żyć?
00:05:33Biorę
00:05:35Wymiana obrączek
00:05:45Biorę
00:05:46Imię Ojca i Syna
00:05:47i Ducha Świętego
00:05:50ogłaszam was mężem i żoną
00:05:54możesz pocałować pannę młodą
00:05:56hehehe
00:05:58DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:05:59DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:01DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:04DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:04DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:10DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:14co misz walut!",
00:06:16Jesteś moją żoną?
00:06:19Oczywiście, że się wprowadzisz
00:06:28To teraz nasz dom
00:06:31Może i skromnie, ale mam nadzieję, że ci się spodoba
00:06:34jest tu przytulnie i czysto
00:06:37tak
00:06:40Rozgość się, czuj się jak u siebie
00:06:43O, który pokój jest mój?
00:06:48O, cóż, jest to tylko jedna sypialnia, więc będziemy chyba spać razem
00:06:54Czyż małżeństwa tak nie robią?
00:06:57Ja nie jestem gotowa, nie sądzisz, że to trochę...
00:07:02Ledwo się znamy, nie powinniśmy zaczekać?
00:07:06Tylko się z tobą droczę, Natali
00:07:07Wiem, że żadne z nas nie chciało się znaleźć w tej sytuacji, więc...
00:07:12Pomyślałem, że będziemy udawać szczęśliwą parę publicznie, a prywatnie nie będziemy wtrącać się w swoje sprawy
00:07:19A kiedy odblokują fundusz powierniczy, będziemy mogli się rozwieść
00:07:24Co ty na to?
00:07:27Zgoda
00:07:29Umowa stoi
00:07:30A, tak przy okazji
00:07:32Nie chcę usłyszeć, że moja żona jest w ciąży z innym... facetem
00:07:37Póki jesteśmy małżeństwem
00:07:38Dopóki się nie rozwiedziemy, będę dobrą żoną
00:07:41I będę szanować nasze małżeństwo
00:07:46Możesz wziąć sypialnię
00:07:47Ja wezmę kanapę
00:08:10O, zrobiłaś mi śniadanie?
00:08:13Muszę iść oddać suknię ślubną, więc nie będę mogła z tobą zjeść
00:08:17Twój ojciec nawet nie kupił ci sukni?
00:08:22Myślałem, że twoja rodzina jest bogata
00:08:24Szkoda kasy na drogą sukienkę, żeby założyć ją tylko raz
00:08:28To do później?
00:08:29Tak
00:08:45Daniel
00:08:47Daj mi wszystkie informacje na temat Natalii Queen
00:08:51Szefie, serio chcesz mieszkać w tej...
00:08:54Ruderze z panną Queen?
00:08:55Czemu nie przeniesiecie się do penthouse'u?
00:08:57I co? Zdradzić jej swoją prawdziwą tożsamość?
00:09:04Natalii Queen
00:09:06Wygląda na to, że miała ciężkie życie
00:09:09Dokąd idziesz, szefie?
00:09:10Idę sprawdzić, co u mojej żony
00:09:27Dzień dobry
00:09:28Przyszłam oddać wypożyczone rzeczy
00:09:38Satyna na tych butach ma rysy
00:09:43Są markowe
00:09:44Musi pani zapłacić za renowację
00:09:45Co?
00:09:47Są pożyczone, oczywiście, że będą ślady użytkowania
00:09:50Są zbyt zniszczone
00:09:51To będzie pięćset dolarów
00:09:53Pięćset dolarów?
00:09:55To tyle, co za nową parę
00:09:57No to je sobie kup
00:09:58Cena detaliczna to dwa tysiące
00:10:01Staćcie na to
00:10:03Jak nie masz kasy, to nie bierz ślubu
00:10:07A, te buty są za brzydkie dla mojej żony
00:10:11Kochanie, a może przymierzysz tamte?
00:10:15To czerwone podeszwy
00:10:16Edycja limitowana
00:10:18Kosztują siedem tysięcy
00:10:21Bierzemy je
00:10:24Kosztują siedem tysięcy
00:10:25Bierzemy je
00:10:29Sebastian, siedem tysięcy to szaleństwo
00:10:31Nie marnuj tak pieniędzy
00:10:33To mój prezent ślubny dla ciebie
00:10:37O, matko
00:10:38Usiądź, proszę
00:10:42Jaki ma pani rozmiar buta?
00:10:44Nosi siódemkę
00:10:45Skąd to wiesz?
00:10:47Jestem twoim mężem
00:10:48Wiem takie rzeczy
00:10:50Oto rozmiar siedem, proszę pani
00:10:52Proszę przymierzyć
00:10:58Będziesz tak po prostu stać?
00:11:00Pomóż mojej żonie założyć buta
00:11:04Jeśli to ma być problem, to muszę porozmawiać z twoim menadżerem
00:11:07Sebastian?
00:11:09Sebastian?
00:11:10Hm
00:11:11Hm
00:11:41Wygląda ślicznie.
00:11:49Na zdrowie.
00:12:00Wow.
00:12:02Czuję się jak na wakacjach.
00:12:03Chciałam ci podziękować.
00:12:06Za wcześniej.
00:12:09Sebastian, wiem, że nie masz dużo pieniędzy, więc już nie marnujmy ich tak.
00:12:14A co sprawia, że tak myślisz?
00:12:16Że nie mam pieniędzy?
00:12:18Cóż, no wiesz...
00:12:19Dlatego, że słyszałaś te plotki.
00:12:22Że nie mogę utrzymać pracy, że zadaję się z bandziorami, że jestem wyrzutkiem z rodziny Klein i bankartem.
00:12:29Nie, o to mi chodziło, okej? Nie obchodzą mnie te plotki.
00:12:34Wiem, że jeśli chcemy wieść dobre życie, musimy planować finanse.
00:12:40Mam umówionych kilka rozmów o pracę.
00:12:43Zacznę zarabiać.
00:12:44I nas utrzymywać?
00:12:45Oczywiście.
00:12:47To w końcu twój dom.
00:12:49Muszę się jakoś dołożyć.
00:12:51W końcu jesteśmy małżeństwem.
00:12:53Co za ciekawa dziewczyna.
00:13:08Coś nie tak?
00:13:11To nic.
00:13:14Dobra.
00:13:20Gdzie tata?
00:13:22Nie ma go.
00:13:23A ty co tu robisz?
00:13:25Podoba ci się nowa torebka, którą kupił mi tatuś? To limitkę.
00:13:28Zgodziliście się opłacić leczenie, jak tylko wyjdę za Sebastiana.
00:13:32Dlaczego wciąż jest nieopłacone?
00:13:36Słuchaj, powiedziałam, że dam ci pieniądze, ale nie powiedziałam kiedy.
00:13:40Czemu się tak śpieszysz?
00:13:42Czemu się śpieszę?
00:13:43Wiesz, jak wysokie mam odsetki?
00:13:46Tonę w długach, próbując spłacić rachunki za leczenie.
00:13:50To twój problem, a nie nasz.
00:13:53Wyszłam za Sebastiana dla was.
00:13:55Jak to nie jest wasz problem?
00:13:58Gdzie jest tata? Chcę z nim porozmawiać.
00:14:00A twój ojciec jest w pracy, próbuje zarobić na życie.
00:14:03W przeciwieństwie do ciebie, która na nas pasożytujesz.
00:14:06Pasożytuję na was.
00:14:08Moja mama nigdy nie prosiła o alimenty.
00:14:11Ani razu.
00:14:12Pracowałam jak wół opłacając studia, podczas gdy Cassie dostaje torebkę za dwadzieścia tysięcy.
00:14:18Dajcie mi pieniądze, to pójdę.
00:14:20Już!
00:14:22Jak śmiesz podnosić na mnie głos w moim domu!
00:14:25Ty niewdzięczna suko!
00:14:27Wynoś się!
00:14:29Wynoś się z mojego domu!
00:14:45Hej! Pewnie jesteś głodna.
00:14:47Daj, zrobię to.
00:14:49Nie! Powinniśmy dzielić się obowiązkami.
00:14:51Dziś ja gotuję.
00:14:56Poczekaj, co ci się stało w twarz?
00:14:58Eee, nic.
00:14:59Nie ruszaj się.
00:15:04Kto cię uderzył?
00:15:07Nikt.
00:15:07Ja nie uważałam i wpadłam na drzwi.
00:15:12Ja pójdę wziąć prysznic przed kolacją.
00:15:31Dzięki za kolację. Była pyszna.
00:15:34Tak?
00:15:35Gdzie się nauczyłeś gotować?
00:15:37Nauczyła mnie mama.
00:15:39Cóż, musi być świetną kucharką.
00:15:42Tak, była.
00:15:46Zmarła, gdy byłem w gimnazjum.
00:15:49I jako...
00:15:51Benkart rodziny Klein nie mieliśmy takich samych przywilejów, co oni.
00:15:56Posiadłości służących cały ten bajzel.
00:16:01Więc...
00:16:02Tak, wiem jak to jest.
00:16:05Ale nic nie szkodzi.
00:16:06Teraz masz mnie?
00:16:08Będę ci gotować.
00:16:10Hm.
00:16:11Dziś ja pozmywam naczynia.
00:16:13O, eee, dziękuję.
00:16:27Szefie, sprawdziłem nagrania z kamer ulicznych.
00:16:29Wygląda na to, że panna Quinn pojechała dziś do ojca.
00:16:32Hm, czyli uderzyła ją własna rodzina.
00:16:36Naciskaj na biznes jej taty.
00:16:38Chcę mu dać nauczkę.
00:16:50Sara, jest siódma rano.
00:16:52Nigdy nie zgadniesz, co się stało.
00:16:54Masz rozmowę kwalifikacyjną w BM Enterprise dzisiaj o dziesiątej.
00:16:57BM Enterprise?
00:16:58Tak!
00:16:59Sara, jesteś najlepsza.
00:17:01Ale jest tylko jeden mały problem.
00:17:03Jaki?
00:17:04Kyle i Serena ze studiów.
00:17:06Też tam pracują.
00:17:07Kyle jest wiceprezesem.
00:17:08Kyle, ten, który zapraszał mnie na randkę trzysta razy i nie przyjmował odmowy.
00:17:13Ta, właśnie ten.
00:17:14Kyle i Serena są teraz zaręczeni.
00:17:17Świetnie.
00:17:18Tego mi trzeba.
00:17:20Hej, cześć!
00:17:21Wcześniej wstałaś.
00:17:22Hej, muszę lecieć.
00:17:23Jestem umówiona na rozmowę o pracę.
00:17:25O, gdzie?
00:17:25BM Enterprise.
00:17:26Trzymaj kciuki.
00:17:27Powodzenia!
00:17:45Natalie, kopę lat.
00:17:49Nie widziałam cię od studiów.
00:17:51Serena, nie wiedziałam, że przeprowadzisz rozmowę.
00:17:55Życie bywa przewrotne.
00:17:56Kiedy Kyle wspomniał, że aplikowałaś, mówiłam mu, że to właśnie ja muszę cię przesłuchać.
00:18:02Jak miło.
00:18:05Świeżo zaręczona, prawda?
00:18:09Gratulacje.
00:18:10A ty niedawno wyszłaś za mąż, tak?
00:18:13Za Sebastiana Kleina.
00:18:14Wiesz, wszyscy o tym gadają.
00:18:17Czy on nie siedział we więzieniu?
00:18:23Nieważne.
00:18:24Przejdźmy do rozmowy.
00:18:35Natali, nie masz tu ani jednej poważnej pracy.
00:18:38Pracowałaś w supermarkecie.
00:18:42Aplikuję na stanowisko juniorskie.
00:18:44W opisie pracy było, że doświadczenie nie jest potrzebne.
00:18:48Szybko się uczę.
00:18:49Mam wysoką średnią...
00:18:51Natali.
00:18:53Bądźmy szczere.
00:18:54Po ukończeniu studiów nikogo nie obchodzi twoja średnia.
00:18:58Nie obchodzi mnie, co jest napisane w opisie stanowiska.
00:19:01Po spotkaniu się z tobą, widzę, że po prostu nie nadajesz się na to stanowisko.
00:19:08Ale z niej super.
00:19:09Od początku nie zamierzała dać mi szansy.
00:19:12Zrobiła to po to, żeby mnie upokorzyć.
00:19:14Tak mi przykro, Natali.
00:19:15Nie powinnam była proponować ci tej pracy.
00:19:17Ale nie martw się, mam dla ciebie w zanadrzu jeszcze parę innych firm.
00:19:20Jest ok.
00:19:22Chciałaś mi tylko pomóc znaleźć pracę.
00:19:26Swoją drogą, a jak tam z twoim nowym mężem?
00:19:32Jest właściwie bardzo miły.
00:19:37Ale...
00:19:38Ale co?
00:19:42Ale tata nadal nie dał mi tych pieniędzy.
00:19:45A rachunki za leczenie są opóźnione.
00:19:48I to one w długach.
00:19:50Twoja mama nadal nie wie, że wyszłaś za kogoś, żeby opłacić jej leczenie?
00:19:57Twoja mama nadal nie wie, że wyszłaś za kogoś, żeby opłacić jej leczenie?
00:20:01Nie mogę jej powiedzieć.
00:20:03Ona by totalnie oszalała.
00:20:05O matko.
00:20:06No to sobie narobiłaś.
00:20:09A masz coś, co mogłabyś sprzedać za gotówkę?
00:20:13Mam parę tysięcy, mogłabym ci pożyczyć.
00:20:16Sprzedać za szybką gotówkę.
00:20:22Właściwie, Sara to naprawdę dobry pomysł.
00:20:26Muszę iść.
00:20:27Złapiemy się później.
00:20:28Czekaj.
00:20:29Dobra.
00:20:34Szefie Jason zgodził się sprzedać swoje udziały.
00:20:37Więc teraz potrzebujemy tylko Jacka i to niego.
00:20:40Dobrze.
00:20:43Może wezmę tylko szybką pożyczkę pod zastaw w lombardzie.
00:20:47Odkupię je, jak tylko znajdę pracę.
00:20:55Chwila, czy to nie panna Queen?
00:20:58Dokąd idzie z pudełkiem na buty?
00:21:01Śledz ją.
00:21:12Dzień dobry.
00:21:13Ile mogę za nie dostać?
00:21:15Nigdy nie noszone.
00:21:24Stal idealny.
00:21:26Świetna marka.
00:21:28Dam dwa tysiące.
00:21:31Dwa tysiące?
00:21:32Są zupełnie nowe i kosztowały siedem.
00:21:34Słuchaj, mama.
00:21:35Dam ci maksymalnie dwa tysiące.
00:21:37Bierzesz albo nie.
00:21:41Zastawia buty, które jej kupiłeś?
00:21:45Kupiłem jej te buty.
00:21:46Może robić z nimi co chce.
00:21:47Musi bardzo potrzebować pieniędzy.
00:21:50Czemu nie poprosi mnie o pomoc?
00:22:04Właściwie to nie chcę już ich sprzedawać.
00:22:07Czekaj, czekaj.
00:22:08No dobra.
00:22:09Dam ci trzy tysiące.
00:22:11Wyglądasz jakby ci brakowało kasy.
00:22:13Więc ci pomogę.
00:22:15Właściwie to są bezcenne.
00:22:17Nie chcę ich sprzedawać.
00:22:18Słucham?
00:22:19Nie bądź chciwa.
00:22:20Trzy tysiące to kupa kasy.
00:22:22Lepiej sprzedaj teraz, póki masz szansę.
00:22:25Nie, chodzi o pieniądze.
00:22:27Przykro mi.
00:22:28Czyli przyszłaś tu marnować mój czas?
00:22:32Wypierdolaj z mojego sklepu.
00:22:51Hej, hej, hej, krasotka!
00:22:55Co tam trzymasz?
00:22:57Czybko, dawaj to.
00:22:59Odczepcie się.
00:23:00Niezla sztuka, co nie?
00:23:03Chcesz się zabawić?
00:23:05Przestań, bierz to i spadamy.
00:23:09Możesz to wziąć.
00:23:11Ja się zabawię.
00:23:13Pomocy!
00:23:14Niech ktoś pomoże!
00:23:15Hej!
00:23:16Łapy pleczu od mojej żony.
00:23:21Natalia, nic ci nie jest.
00:23:22Okej, tylko uważaj.
00:23:23Zdłuchaj, koleś!
00:23:25Nie znam cię, ale jeśli nie chcesz dostać w pomordzie,
00:23:28to spieprzaj mi z oczu!
00:23:43Którą ręką dotknąłeś mojej żony?
00:23:45Powiedziałem, którą ręką dotknąłeś mojej żony!
00:23:48Proszę, nie rób mi krzywdy!
00:23:50Wykonywaliśmy rozkazy!
00:23:51Zabij się, idioto!
00:23:53Jakie rozkazy?
00:23:54Jakie rozkazy?
00:23:57Okej, wygląda na to, że muszę coś złamać.
00:24:00O, stop!
00:24:02Proszę, proszę!
00:24:04Ach, powiem ci wszystko!
00:24:07Nick Wolkow jest w rosyjskiej mafii!
00:24:11Kazał nam tu przyjść, bo nie chciała sprzedać!
00:24:14Hm, rosyjska mafia, tak?
00:24:16Powiedz Nickowi Wolkowi,
00:24:19że Sebastian Klein się zbliża.
00:24:26Au!
00:24:30Przepraszam!
00:24:32Za co przepraszasz?
00:24:34Nie powinnam chcieć sprzedawać twojego prezentu.
00:24:38Zmieniłam zdanie, nie mogłam tego zrobić.
00:24:41Za to przepraszasz?
00:24:43Tak, nie dlatego jesteś zły?
00:24:47Nie!
00:24:48Nie jestem zły, bo jeśli miałaś problemy finansowe,
00:24:50to powinnaś mi powiedzieć!
00:24:51Jestem twoim mężem!
00:24:53Dlaczego nic nie powiedziałaś?
00:24:54Mogła ci się stać krzywda!
00:24:56A gdyby mnie tam nie było,
00:24:57co ci chodziło po głowie?
00:24:58Mój mąż?
00:24:59Tak!
00:25:00To ty mówiłeś, że to wszystko jest udawane
00:25:03i powinniśmy się rozwieść!
00:25:05Co miałam zrobić?
00:25:07Odrzucili mnie z BME,
00:25:08bo rekruter mnie nienawidzi!
00:25:10Wyszłam za obcego człowieka!
00:25:12Bo moja mama jest w szpitalu,
00:25:14a ja nie mam za co opłacić jej leczenia!
00:25:16Tonę w długach,
00:25:17próbując wszystko spłacić!
00:25:19Nie wiem, co mam robić, Sebastian!
00:25:21Staram się, jak mogę!
00:25:31Staram się, jak mogę!
00:25:42Przepraszam, że się na ciebie zdenerwowałem.
00:25:47Sebastian...
00:25:47I...
00:25:48Co mówiłaś o tym,
00:25:51że wyszłaś za mnie za mąż
00:25:52z powodu leczenia twojej mamy?
00:25:55W zeszłym tygodniu
00:25:56poszłam prosić ojca o pieniądze.
00:26:00Kiedy poszłam go o to poprosić,
00:26:04on...
00:26:10Okej, czyli...
00:26:11Twój ojciec wciąż ci nie zapłacił,
00:26:14tak jak obiecał,
00:26:15a rozmowa kwalifikacyjna w BME
00:26:17została zsabotowana,
00:26:18dlatego chciałaś sprzedać te buty?
00:26:20Tak,
00:26:22ale w porządku.
00:26:23Moja przyjaciółka, Sara,
00:26:24załatwiła mi kilka rozmów o pracę
00:26:26i...
00:26:26niedługo coś znajdę.
00:26:28Czemu po prostu nie przeprowadzimy się jutro do miasta?
00:26:31Jutro?
00:26:33Czemu po prostu nie przeprowadzimy się jutro do miasta?
00:26:35Będzie ci dużo łatwiej znaleźć pracę,
00:26:37a zresztą, wiesz,
00:26:38jakoś sobie poradzimy.
00:26:40Jutro?
00:26:41Tak.
00:26:42Ale...
00:26:43Skąd weźmiemy pieniądze?
00:26:46Mój kolega wyjechał z miasta
00:26:49i chcę, żebym popilnował mu mieszkania.
00:26:51Serio?
00:26:52Tak.
00:26:54To wspaniale!
00:26:56Tak.
00:26:56Słuchaj,
00:26:58Natalie.
00:27:00Jestem twoim mężem.
00:27:02Zapomnij o tym, co mówiłem wcześniej.
00:27:05Możesz na mnie polegać.
00:27:08Dobrze?
00:27:17O, rany, Sebastian.
00:27:20Mieszkanie twojego kumpla jest piękne.
00:27:22Musi być naprawdę bogate.
00:27:25Tak.
00:27:26Paniczek z bogatej rodziny, więc
00:27:28to tylko jedno z jego wielu mieszkań.
00:27:30Cóż, przekaż, że jest w dobrych rękach.
00:27:32Jak wróci, będzie wyglądało dokładnie tak,
00:27:35jak je zostawił.
00:27:36Na pewno mu to przekażę.
00:27:41Przepraszam, muszę odebrać.
00:27:43Jak tylko skończę mój plan,
00:27:45powiem jej prawdę.
00:27:50Doktorze Sorian, czy wszystko okej z moją mamą?
00:27:53Natalie, wszystko w porządku.
00:27:54Leczenie pani matki idzie bardzo dobrze.
00:27:56Chodzi o płatności.
00:27:58Niedługo je ureguluję, obiecuję.
00:27:59Muszę tylko to wszystko ogarnąć i...
00:28:02Widzę, że rachunek został już w całości opłacony.
00:28:05W całości?
00:28:06Przez kogo?
00:28:09Zobaczmy, przez...
00:28:10Georgia Queena.
00:28:13Tak się cieszę, że to słyszę.
00:28:16Dziękuję, doktorze Sorian.
00:28:19Co ty tu do cholery znowu robisz?
00:28:21Jeśli przyszłaś błagać nas o pieniądze, to ich nie mamy.
00:28:25Pieniądze?
00:28:25Przyszłam podziękować tacie za opłatę rachunków.
00:28:28Nie odbiera ode mnie telefonów.
00:28:30Co?
00:28:31Ten drań.
00:28:33George.
00:28:35George!
00:28:38Jak się miesz działać za moimi plecami i opłacać rachunki medyczne swojej żony?
00:28:42Co?
00:28:43Ja?
00:28:43Ja?
00:28:43Mamy teraz takie kłopoty finansowe, a ty wciąż myślisz o niej?
00:28:48Chcesz rozwodu?
00:28:50O to ci chodzi?
00:28:52Kłopoty finansowe?
00:29:11Słuchaj, ostatnio jest ciężko.
00:29:13Jasne.
00:29:14Moje kontrakty są odwoływane jeden po drugim bez żadnego powodu.
00:29:18Słyszałaś?
00:29:19Jeśli przyszłaś błagać o pieniądze, to wynocha.
00:29:22Gdybyś miała choć trochę przyzwoitości, to poprosiłabyś męża, żeby nam pomógł.
00:29:26Wiem, że to Benkart, ale wciąż jest członkiem rodziny Klein.
00:29:29Prawda?
00:29:30Mógłby chociaż raz na coś się wam przydać.
00:29:32Nie waż się tak mówić o moim mężu.
00:29:34I nie, nie przyszłam tu po pieniądze.
00:29:35Rachunki są już zapłacone.
00:29:37Chwila, chwila.
00:29:38Nie, nie, nie, nie.
00:29:38Przysięgam.
00:29:39To nie ja zapłaciłem rachunki.
00:29:49Kasi, kochanie, nie mówiłaś, że jakiś facet z FBI zaprasza cię na randki?
00:29:56Co? A co?
00:29:58Poproś go, żeby sprawdził te płatności i zobaczył, kto zapłacił rachunki za matkę Natali.
00:30:06Jeśli się dowiem, że twój ojciec mi okłamał, to urządzemu piekło.
00:30:14W sumie to już się pogubiłam. Twój ojciec opłacił już to leczenie, czy nie?
00:30:19Nie wiem. Chyba tak. Ale tak bardzo boi się Loren, że powiedział, że nie.
00:30:26To jedyne wyjaśnienie, co nie?
00:30:28Cóż, dopóki leczenie opłacone, reszta się nie liczy.
00:30:31Tak. Czuję jakby kamień właśnie spadł mi z serca.
00:30:40Teraz muszę tylko znaleźć pracę w mieście i żyć pełnią życia.
00:30:44Nie martw się, załatwiłam ci dwie rozmowy o pracę na przyszły tydzień.
00:30:47Zapomnę o BM. Nie zasługują na ciebie.
00:30:50Tak, ale jestem trochę rozczarowana. BM to firma moich marzeń.
00:30:55Spójrz, w zaledwie trzy lata wzięli Dolinę Krzemową szturmem.
00:31:00Założyciel musi być geniuszem.
00:31:02Geniuszem i tajemniczym facetem.
00:31:05Okej, nikt nie wie, jak wygląda. Znają tylko imię Basz Maje.
00:31:11Poza tym, na mieście gadają, że handluje bronią z Rosjanami.
00:31:17Dlatego nie rzuca się w oczy i dlatego mógł sfinansować swoje firmy bez inwestorów.
00:31:23Coś ty.
00:31:24Tak.
00:31:27Uuu, zobaczmy.
00:31:30O mój Boże.
00:31:32Co?
00:31:34Właśnie dostałam odpowiedź z działu kadr BM. Dostałaś pracę.
00:31:40Ha, ha, mój Boże.
00:31:56Zamknięte.
00:32:02Mówiłem, że zamknięte. Czemu dalej walisz w te drzwi?
00:32:05Słuchaj, stary. Mówiłem, że zamknięte.
00:32:19Zdrowia, stary.
00:32:20Co to?
00:32:21Kim ty, kurwa, jesteś?
00:32:23Post mnie, bo inaczej cię zabiję.
00:32:26Powinieneś się mnie spodziewać, pani Wolkow.
00:32:29Mówiłem, że przyjdę.
00:32:31Nie wiem, kim ty, kurwa.
00:32:36Zaraz, chwila.
00:32:39Jesteś chłopakiem.
00:32:40Tej małej suki!
00:32:43Nigdy więcej nie waż się tak mówić o mojej żonie.
00:32:48Bo cię zabiję.
00:32:52Wiesz, kim ja jestem?
00:32:54Na wpływowych znajomych.
00:32:57Zadarli z niewłaściwą osobą.
00:33:01Wpływowi znajomi, tak?
00:33:05Niech zgadnę.
00:33:07Peter Romanow?
00:33:10Znasz...
00:33:11Znasz Petera?
00:33:14No to wiesz, żeby nie zadzierać z bratwą.
00:33:18Może po prostu zadzwonimy sobie do Petera.
00:33:27Pani Majers!
00:33:29Czemu zawdzięczam tę przyjemność?
00:33:31Peter...
00:33:32Mam tu twojego kolegę.
00:33:35Nick Volkov.
00:33:39Okazał brak szacunku mojej żonie.
00:33:42Jestem bardzo, bardzo wkurzony.
00:33:54Panie Majers, tak mi przykro z powodu klopotów, które sprawił.
00:33:58Chcę pod, żebym się go pozbył?
00:34:00Peter, nie dramatyzujmy.
00:34:04Chcę tylko, żeby coś dla mnie zrobił.
00:34:07Wtedy będziemy kwita.
00:34:10W porządku?
00:34:12Oczywiście, panie Majers.
00:34:14Wszystko, czego pan chce.
00:34:23Słyszysz to, chłopcze?
00:34:27Czy...
00:34:28Peter nazwał cię...
00:34:31Podem Majersem?
00:34:32O!
00:34:33Słyszałeś o mnie?
00:34:37Jestem.
00:34:40Wasz Majers?
00:34:47Jestem.
00:34:48Basz Majers.
00:34:58Wow.
00:34:59O, hej, jesteś.
00:35:01Tak.
00:35:02Samą porę na kolację.
00:35:03O, z jakiej to okazji?
00:35:05Poczekaj, a się dowiesz.
00:35:07Hmm.
00:35:13Dziękuję.
00:35:16Zgadnij, co?
00:35:18Co?
00:35:18Dostałam się do B.M. Enterprise.
00:35:21Naprawdę?
00:35:22Wspaniale.
00:35:23To szaleństwo.
00:35:24Myślałam, że Serena mnie obleje.
00:35:26A mój tata zapłacił za leczenie mojej mamy?
00:35:29Czuję, że moje życie wywraca się do góry nogami
00:35:32i wszystko idzie naprawdę dobrze.
00:35:35Sebastian, chyba przynosisz mi szczęście.
00:35:39Tak.
00:35:41Słuchaj.
00:35:43Natalie, chodzi o to, że...
00:35:45Zdrówko.
00:35:47Zdrówko.
00:36:17Oh, wow.
00:36:18Chyba potrzebujemy kolejnego.
00:36:26Zdjęcia.
00:36:27Zdjęcia.
00:36:28Zdjęcia.
00:36:48Dzień dobry.
00:37:00Ja też nie. Zwłaszcza, kiedy mi powiedziałeś o więzieniu. Gościu, powiem ci, że trochę panikowałam.
00:37:09A teraz?
00:37:14Łoł, Łoł, Łoł, Natali, Natali, Natali. Poczekaj, poczekaj.
00:37:17Zamknij się i całuj. Wisisz mi noc poślubną.
00:37:19Łoł, Natali, poczekaj. Zatrzymaj się. Daj mi sekundę. Posłuchaj, posłuchaj, dobrze?
00:37:23No, więc ożeniłem się stołom z powodu tego pominięcia pokoleniowego w funduszu powierniczym.
00:37:36Moi dziadkowie ze strony matki. To wszystko zorganizowali.
00:37:43Wiesz, ich rodziny to Myers i Quinn.
00:37:47I nazwisko panińskie mojej matki to Myers.
00:37:51Stąd wzięło się BM, jak w nazwie firmy, wiesz.
00:37:56Natali?
00:37:59Natali.
00:38:13Jest to tylko jedna sypialnia. Będziemy chyba spać razem.
00:38:18Ja nie jestem gotowa. Ledwo się znamy. Nie powinniśmy zaczekać.
00:38:24A kiedy odblokują fundusz powierniczy, będziemy mogli się rozwieźć.
00:38:29Zgoda.
00:38:30Umowa stoi.
00:38:31Wiem, że jeśli chcemy wieść dobre życie, musimy planować finanse.
00:38:36Zacznę zarabiać.
00:38:38I nas utrzymywać?
00:38:39Oczywiście. To w końcu twój dom.
00:38:42Muszę się jakoś dołożyć.
00:38:44W końcu jesteśmy małżeństwem.
00:39:00Nie, nie. Daniel, upewnij się, że wszystko jest gotowe.
00:39:04Niedługo będę musiał zarzucić sieć.
00:39:18Kyle, zatrudniłeś Natalii Quinn.
00:39:20Dlaczego zgłasza się pierwszego dnia do pracy, skoro wyraźnie powiedziałam HR-om, że oblała rozmowę kwalifikacyjną?
00:39:26O czym ty mówisz? Wiesz, że nie zajmuje się rekrutacją.
00:39:30Chwileczkę.
00:39:31Co jest?
00:39:31Jej zatrudnienie przyszło po prostu z biura prezesa.
00:39:54O, hej Serena.
00:39:56Nie wiem, komu musiałaś obciągnąć, żeby dostać tę robotę.
00:40:00Ale żebyś wiedziała, że mamy surowe zasady w firmie i każdy, kto nie dokona sprzedaży w ciągu pierwszego miesiąca, wylatuje.
00:40:06Co proszę?
00:40:07Słyszałaś.
00:40:08A teraz przynieś mi te raporty klientów na biurko do jutra rana.
00:40:16Co proszę?
00:40:17Słyszałaś.
00:40:17A teraz przynieś mi te raporty klientów na biurko do jutra rana.
00:40:35Dzień dobry, tu Natalie Queen z BM Enterprise.
00:40:38Dzwonię, by zapytać, czy byłby pan...
00:40:41Dzień dobry, tu Natalie Queen z BM Enterprise.
00:40:44Mogę mówić z panem Louisem?
00:40:47Halo?
00:41:03Kogo ja widzę? Natalie Queen.
00:41:06Kyle.
00:41:08Dawno się nie widzieliśmy.
00:41:12Kogo ja widzę? Natalie Queen.
00:41:16Dawno się nie widzieliśmy.
00:41:18Kyle, co ty tu robisz?
00:41:21Słyszałem, że dołączyłaś.
00:41:22Oczywiście musiałem wpaść i się przywitać.
00:41:24Co?
00:41:25Miło cię znów widzieć, Kyle.
00:41:28Wiesz, Natalie, w BM panuje ostra konkurencja.
00:41:31Jeśli nie będziesz sprzedawać, to...
00:41:34Jesteś skończona.
00:41:36Wierzę, że dam radę przetrwać.
00:41:38Natalie, w skarbie...
00:41:41Z moją pozycją mogę dać ci fory.
00:41:45Wiesz, w ten piątek jest coroczna impreza firmowa.
00:41:48Będzie tam cała góra.
00:41:51Serena nie może iść, więc...
00:41:53Mogę cię zabrać ze sobą.
00:41:56Oprowadzić?
00:41:57Wiesz, o co chodzi.
00:42:06Nie, dziękuję.
00:42:08Sama sobie poradzę.
00:42:10Ale muszę już iść, bo...
00:42:12Mój mąż na mnie czeka.
00:42:23Jak tam pierwszy dzień pracy?
00:42:25Trochę stresujący, ale nie martw się.
00:42:28Mam wszystko pod kontrolą.
00:42:33Sebastian, wiesz, jest ta doroczna impreza firmowa w piątek.
00:42:39Wszyscy idą i można kogoś zaprosić.
00:42:41Chciałbyś może ze mną pójść?
00:42:44O, a planujesz iść?
00:42:46No tak.
00:42:47Może będzie tam Bashmeyers.
00:42:49I w końcu ujawni swoją tożsamość?
00:42:53Bashmeyers.
00:42:54Ja nie...
00:42:55O Boże.
00:42:56Nie mów, że nie wiesz.
00:42:59Dobra, już ci wszystko opowiadam.
00:43:02Jest taki facet.
00:43:04Daniel Walters, on tym zarządza.
00:43:06Ale założyciel to jakiś tajemniczy facet.
00:43:09Nazywa się Bashmeyers.
00:43:10Nikt nie wie, kim jest, jak wygląda, ile ma lat, nic.
00:43:14I krążą plotki, że należy do rosyjskiej mafii.
00:43:19O kurwa.
00:43:28Mamo.
00:43:33Pamiętasz, jak prosiłaś mnie, żebym sprawdziła opłatę za szpital?
00:43:36Czy na pewno są od taty?
00:43:37Tak.
00:43:38Masz jakieś wieści?
00:43:39Czy to on?
00:43:41Więc...
00:43:42Nazwisko na rachunku było taty.
00:43:44O, wiedziałam!
00:43:46Ten star drań mnie okłamał!
00:43:48Zaraz mówię, garne!
00:43:49Czekaj, mamo!
00:43:51Pieniądze nie pochodziły z konta taty.
00:43:57To numer konta, z którego zapłacono za szpital.
00:44:00To nie jest konta taty.
00:44:01Mógł więc poprosić kogoś innego, żeby to zrobił, by chronić własny tyłek.
00:44:05Prawda, też tak myślałam.
00:44:06Więc trochę pogrzebałam z moim kolegą z FBI i konto należy do Daniela Waltera.
00:44:17Daniel Walter?
00:44:19Mhm.
00:44:20Tego prezesa BM Enterprise?
00:44:23Mamo, coś tu nie gra.
00:44:39Jest prawie dziewiąta.
00:44:41Dlaczego dopiero teraz przychodzisz?
00:44:43Bo zaczynam o dziewiątej.
00:44:44Kiedy ja zaczynałam?
00:44:46Przychodziłam wcześniej, robiłam wszystkim kawę.
00:44:50Postaw coś kolegom, Natali, a może nawet znajdziesz przyjaciół.
00:44:53Dobrze, Serena. Mogę ci zrobić kawę.
00:44:56Jaką chcesz?
00:44:57Tylko mnie.
00:44:59Mamy 20 osób w dziele sprzedaży.
00:45:02Zamów dla wszystkich i nie zapomnij o panu Walterze, prezesie.
00:45:05O, wysłałam ci listę zamówień.
00:45:09Migusiem.
00:45:35Cześć.
00:45:37Cześć.
00:45:39Chciałam zapytać, na którym piętrze urzęduje panu Walter.
00:45:43Jest pani umówiona z panem Wolterem?
00:45:46Nie.
00:45:48Ale...
00:45:49To bardzo ważne.
00:45:51Bardzo mi przykro.
00:45:53Bez zaproszenia nie mogę pomóc.
00:46:03Przepraszam.
00:46:05Chodzi o to, że jestem w ciąży z jego dzieckiem, a on nie chce wziąć odpowiedzialności.
00:46:16I...
00:46:16On po prostu mnie zostawił.
00:46:19Jestem w korupce.
00:46:21Przepraszam.
00:46:22Moja ostatnia szansa, żeby do niego dotrzeć.
00:46:25O mój Boże.
00:46:28Proszę pani, tak mi przykro, ale naprawdę nie mogę pani wpuścić.
00:46:32Ryzykuję posadą.
00:46:35Ale...
00:46:35Ale...
00:46:36Ale miejsce parkingowe pana Woltera to 3A.
00:46:41Powinna pani tam iść i na niego poczekać.
00:46:44Tylko nie mów, że to ja.
00:46:48Dziękuję.
00:46:50Dziękuję bardzo.
00:46:52Ja mam po prostu...
00:46:543A.
00:46:553A.
00:46:563A.
00:46:56Dziękuję.
00:47:24Przeniosłeś panu Wolterowi Americano.
00:47:26Tak, tak było na liście.
00:47:29Moja wina musiałam za szybko pisać.
00:47:31Nie, pan Wolter uwielbia lata z orzechami laskowymi, więc idź, zamów jeszcze raz.
00:47:37Żartujesz?
00:47:37Mam swoją pracę.
00:47:39Co może być ważniejsze niż kawa dla prezesa?
00:47:42Poza tym to pewnie twoja jedyna szansa, żeby pokazać się panu Wolterowi, więc idź po drugą i przynieś mu ją
00:47:48do gabinetu.
00:47:49Na końcu korytarza.
00:48:05Chyba nie ma go w gabinecie.
00:48:06Chyba nie ma go w gabinecie.
00:48:08Zostawię mu kawę.
00:48:10Panie Wolter, jest pan tam, przyniosłam...
00:48:13Sebastian, co ty tu robisz?
00:48:18Panie Wolter, jest pan tam, przyniosłam...
00:48:22Sebastian, co ty tu robisz?
00:48:25Dlaczego nie powiedziałeś mi wcześniej, że ubiegasz się o stanowisko asystenta?
00:48:28O, chciałem ci zrobić niespodziankę.
00:48:30Gdyby pan Wolter mnie nie zatrudnił, nie chciałem, żebyś była rozczarowana.
00:48:35Prawda. Tak, dokładnie tak.
00:48:37Anno Quinn, to znaczy...
00:48:40Natalie, prawda?
00:48:42Czego mówiłeś, że potrzebujesz?
00:48:44O, am...
00:48:45Przyszłam przynieść panu kawę.
00:48:48Yyy...
00:48:49O, moja menadżerka Serena poprosiła mnie, żebym kupiła kawę dla zespołu.
00:48:53W tym dla pana.
00:48:55Nie liczę na żadną przysługę, czy coś.
00:48:58Szef mnie zabije.
00:48:59Wiesz co?
00:49:01Tak naprawdę nie przepadam za kawą.
00:49:04Może damy ją...
00:49:05Twojemu mężowi.
00:49:06O, naprawdę?
00:49:08Bo...
00:49:09Am...
00:49:09Moja menadżerka powiedziała, że uwielbia pan orzechowe late.
00:49:13Czekaj.
00:49:14Mam śmiertelną alergię na orzechy.
00:49:23Pani Walter, o Boże!
00:49:25Pomocy!
00:49:26Mój...
00:49:27Mój Epipen jest w torbie.
00:49:31Mam, Pani Walter, proszę poczekać.
00:49:33Pani Walterze!
00:49:34O, mój Boże, Natalie, co ty kurwa zrobiłaś?
00:49:47Pani prezesie, jak się pan czuje?
00:49:50Ach, lepiej.
00:49:52Ty...
00:49:53Ty to zrobiłaś panu prezesowi.
00:49:55Próbujesz zabić pana Waltera?
00:49:58Próbuję go zabić?
00:50:00To ty mi kazałaś przynieść mu orzechowe late.
00:50:03Nic takiego nie zrobiłam.
00:50:05Wyraźnie ci powiedziałam, żebyś przyniosła panu Walterowi Americano i zaznaczyłam, że jest uczulony na orzechy laskowe.
00:50:12Widzisz?
00:50:12Pani Walter...
00:50:14Powiedziałam jej, żeby kupiła panu Americano.
00:50:17Pani Walter...
00:50:18O, mało pan dzisiaj nie zginął.
00:50:21Natalie musi być zwolniona.
00:50:22Nie możemy mieć kogoś tak źle pracującego w naszej firmie.
00:50:25I myślę, że powinniśmy ją pozwać.
00:50:30Ty to zrobiłaś panu Walterowi.
00:50:33Próbujesz zabić pana Waltera.
00:50:36Próbuję go zabić?
00:50:39To ty mi kazałaś przynieść mu orzechowe late.
00:50:42A?
00:50:42Nic takiego nie zrobiłam.
00:50:44Wyraźnie ci powiedziałam, żebyś przyniosła mu Americano i zaznaczyłam, że jest uczulony na orzechy laskowe.
00:50:49Panie Walter, proszę samemu zobaczyć.
00:50:51Powiedziałam jej, żeby przyniosła panu Americano.
00:50:55Panie Walter, o mało pan dzisiaj nie zginął.
00:50:59Natalie musi być zwolniona.
00:51:01Nie możemy mieć kogoś tak źle pracującego w naszej firmie.
00:51:04I myślę, że powinniśmy ją pozwać.
00:51:07Co do diabła, Natalie.
00:51:08To nie wygląda na coś, co byś zrobiła.
00:51:11Co ty do cholery sobie myślałaś?
00:51:12Zawsze taka była.
00:51:13Byłeś zbyt ślepy, by to zobaczyć.
00:51:15Masz rację.
00:51:18Nie możemy mieć kogoś tak złego w firmie.
00:51:22Serino?
00:51:24Jesteś zwolniona.
00:51:32Serino?
00:51:33Jesteś zwolniona.
00:51:35Co?
00:51:36Pani Walter, ja...
00:51:38Moja wina musiałam za szybko pisać.
00:51:40Nie, pan Walter uwielbia latę z orzechami laskowymi, więc jedź, zamów jeszcze raz.
00:51:45Pani Walter, to nie ja.
00:51:47Nie wierz jej, to nie ja.
00:51:48Panie Walter, powinniśmy ją pozwać za próbę morderstwa?
00:51:52Kochanie, kochanie, zrób coś, to nie ja.
00:51:54Panie Walter, przysięgam, że nie mam z tym nic wspólnego.
00:51:59Nie mogę poślubić kogoś takiego jak ty.
00:52:01To koniec.
00:52:19No dalej, gdzie on do cholery jest?
00:52:25Czy to nie Sebastian Klein?
00:52:27Co on tu do cholery robi?
00:52:29Szefie, poczekaj.
00:52:33Czy Daniel Walter właśnie nazwał Sebastiana Klejna szefem?
00:52:40Szefie, poczekaj.
00:52:44Wszystko poszło dobrze?
00:52:46Tak.
00:52:46Pana żona to mądra kobieta.
00:52:49Pran zadziałał.
00:52:50Serina zwolniona i zerwała z Kylem.
00:52:52Oczywiście, że jest.
00:52:53Jest moją żoną.
00:52:55A, i przy okazji pozbądź się Kyla.
00:52:57Nie mogę mieć tchórza w firmie.
00:52:59Zwłaszcza takiego, co zostawia narzeczoną, żeby ratować dupsko.
00:53:03Jasne, szefie.
00:53:04Zdolności bez charakteru są bezwartościowe.
00:53:07A, i piątkowa impreza firmowa.
00:53:09Tak, będę na niej.
00:53:11I wezmę też Natalii.
00:53:13Powiem jej prawdę.
00:53:15Czy wszystko idzie zgodnie z planem?
00:53:17Wszystko jest gotowe.
00:53:20Jeszcze tylko kilka dni.
00:53:22I w końcu dostanę to, na co zasługuję.
00:53:26Dziękuję za wszystko, Daniel.
00:53:29Szczerze.
00:53:30To był Zaszczyt.
00:53:31W kontakcie.
00:53:32Tak.
00:53:32Okej.
00:53:40Sebastian Klein to Basz-Majers.
00:53:47Sebastian Klein to Basz-Majers.
00:54:04To takie niesprawiedliwe.
00:54:07No ja powinnam była poślubić Sebastiana Kleina.
00:54:10Dał nam tylko pół miliona ze swojego funduszu.
00:54:12Jest wart miliardy.
00:54:14Chyba, że Natalii jeszcze o tym nie wie.
00:54:17Nie, słyszałaś go.
00:54:19Powie jej w piątek na jakiejś imprezie firmową.
00:54:24Cassie?
00:54:25Tym razem posłuchaj mamusi.
00:54:27Pomogę ci zdobyć Sebastiana Kleina.
00:54:40Idę do pracy.
00:54:42Do później.
00:54:44Okej.
00:54:46Miłej pracy.
00:54:47Kochanie.
00:54:56Tak.
00:54:58Panie Majers.
00:55:00Zrobiłem, jak pan prosił.
00:55:06Czy teraz jesteś miścita?
00:55:11Jack!
00:55:12Tony!
00:55:13Głodni?
00:55:14Zjedzcie coś.
00:55:16Panie Klein.
00:55:17Co to ma znaczyć?
00:55:19Porwał pan mnie i Tony'ego, żebyśmy zjedli z panem lunch?
00:55:23Przejdźmy do rzeczy i powiedz nam, co chcesz.
00:55:26Daniel.
00:55:27Skoro Jack i Tony nie są głodni.
00:55:31To możemy przejść do interesów.
00:55:43To śmieszne.
00:55:44Dlaczego miałbym ci sprzedać moje udziały?
00:55:47Panie Klein.
00:55:49Pragnę przypomnieć.
00:55:51Jesteśmy największymi udziałowcami w Klein Enterprise.
00:55:55Nie chce pan z nami zadzierać.
00:55:57Wypuść nas i udawajmy, że to się nie wydarzyło.
00:56:01Właśnie.
00:56:02Co powiedziałby pana ojciec, gdyby się o tym dowiedział?
00:56:04Co powiedziałby mój ojciec?
00:56:08Dobre sobie.
00:56:09Właściwie Jack, właśnie mi o czymś przypomniałeś.
00:56:13Co powiedziałby pana ojciec, gdyby się o tym dowiedział?
00:56:15Co powiedziałby mój ojciec?
00:56:19Dobre sobie.
00:56:20Właściwie Jack, właśnie mi o czymś przypomniałeś.
00:56:27Spójrz na to.
00:56:33Jack, co by powiedziała twoja żona, gdybym pokazał jej to zdjęcie?
00:56:37To skąd to masz?
00:56:39I jeśli się nie mylę, właśnie urodziła ci trzecie dziecko.
00:56:42Mam rację?
00:56:53Podpiszę przekazanie udziałów, ale proszę.
00:56:58Proszę, nie mów po jej żonie.
00:57:00Ja zrobiłem straszny błąd.
00:57:03Wiem, że tak było.
00:57:06Naprawdę wiem.
00:57:09I wiem też, że próbowałeś pozbyć się swojej kochanki.
00:57:14Ale ona nie chce odejść.
00:57:16O tym też wiesz?
00:57:18Oczywiście, że o tym wiemy.
00:57:22Zdrada to ryzykowny biznes, przyjaciel.
00:57:25Nie rób tego więcej.
00:57:29O tym też wiesz.
00:57:32Oczywiście, że o tym wiemy.
00:57:35Zdrada to ryzykowny biznes, przyjaciel.
00:57:38Nie rób tego więcej.
00:57:41A co tam?
00:57:42Dam ci coś w gratisie.
00:57:45Dam ci nagrodę, jeśli przekażesz wszystkie te udziały.
00:57:49A ja się jej pozbędę.
00:57:51A ty będziesz mógł wrócić do udawania kochanego, wiernego męża, którego do tej pory grałeś.
00:57:56Co ty na to?
00:58:01Dziękuję, panie Klein.
00:58:02Dziękuję.
00:58:03Nie ma za co.
00:58:06Czym zamierzasz mnie szantażować?
00:58:08O, nic na ciebie nie mam, Tony.
00:58:11Ale ostatnio coś mnie zainspirowało.
00:58:15Widzisz, niedawno odkryłem, że jesteś śmiertelnie uczulony na krewetki.
00:58:20A jeśli nie przekażesz reszty swoich udziałów, to Daniel wepchnie ci jedną z tych krewetek do gardła.
00:58:28Z przyjemnością, panie Klein.
00:58:37No.
00:58:38Widzisz, jakie to było proste?
00:58:41Na zdrowie!
00:58:43Daniel?
00:59:05Hej, Sebastian, możesz tu podejść na...
00:59:07Hej, żonko, co porawiasz?
00:59:09Babskie sprawy.
00:59:10Gdzie byłeś?
00:59:12Miałem spotkanie z ziomkami.
00:59:15Chciałabym kiedyś ich poznać.
00:59:17Pewnie.
00:59:18W każdym razie, którą sukienkę powinnam włożyć?
00:59:22Chyba powinnaś je przymierzyć dla mnie.
00:59:30Teraz.
00:59:45Świetnie ci w tej sukience.
00:59:50Muszę ci coś powiedzieć na temat jutrzejszej imprezy.
00:59:55Powiedz mi po tym, jak przymierzę twoje sukienki.
00:59:58Zostały mi jeszcze dwie.
01:00:00Cóż, w takim razie mogę ci pomóc zdjąć tę pierwszą.
01:00:07KONIEC!
01:00:08KONIEC!
01:00:10KONIEC!
01:00:11KONIEC!
01:00:12KONIEC!
01:00:14KONIEC!
01:00:19KONIEC!
01:00:21KONIEC!
01:00:23KONIEC!
01:00:27KONIEC!
01:00:28KONIEC!
01:00:30KONIEC!
01:00:31KONIEC!
01:00:32KONIEC!
01:00:34KONIEC!
01:00:38KONIEC!
01:00:39KONIEC!
01:00:40KONIEC!
01:00:41KONIEC!
01:00:45KONIEC!
01:00:48KONIEC!
01:00:49KONIEC!
01:00:50KONIEC!
01:00:51KONIEC!
01:00:54KONIEC!
01:00:55KONIEC!
01:00:56KONIEC!
01:00:59KONIEC
01:01:27Sebastian, gdzie jesteś?
01:01:37Sebastian?
01:01:40Sebastian, gdzie jesteś?
01:01:48Lauren?
01:01:54Sebastian cię nie kocha, Natalie.
01:01:58Natomiast Cassie, to ona miała poślubić Sebastiana w pierwszej kolejności.
01:02:10Co chcesz powiedzieć?
01:02:14Rozwiedź się!
01:02:17I znikaj!
01:02:35Natali, próbowałem się do Ciebie dodzwonić ze sto razy. Gdzie byłaś?
01:02:40KONIEC
01:02:41Halo?
01:02:44Porozmawiasz ze mną? O co chodzi?
01:02:46Zejdź mi z drogi, Sebastian.
01:02:47Hej, czekaj, czekaj! Porozmawiaj ze mną przez sekundę! Co jest?
01:02:51Mój prawnik, wyślę Ci papiery rozwodowe. Podpisz je i tyle było po nas.
01:02:54No, ale czekaj! Porozmawiaj ze mną, ok? Co się dzieje? Jeśli chodzi o wczorajszą noc, mogę to wyjaśnić.
01:03:02Wiele się wydarzyło.
01:03:05Co tu jest do wyjaśniania?
01:03:08To była ustawka. Rozumiesz? Twoja siostra dzwoniła wczoraj wieczorem, by spotkać się ze mną w hotelu i porozmawiać. Dodała mi
01:03:16czegoś do drinka, a gdy się obudziłem zadzwoniłem do Ciebie, ale nie odebrałaś.
01:03:19Wiem.
01:03:21I co z tego?
01:03:22Nie jestem głupia. Wiem, do czego zdolna jest Cassie i ta jej okropna matka. Ale wiem też, że Cassie i
01:03:29Loren nie zrobiłyby tego, gdyby nie dowiedziały się o Tobie czegoś, czego wcześniej nie wiedziały. Więc połączyłam kropki. Czemu rachunki
01:03:37mamy zostały spłacone? Czemu nagle zostałam przyjęta do BM Enterprise? Czemu byłeś w biurze Daniela tamtego dnia? No i ten
01:03:45dom! Ten dom zdradził Cię najbardziej. Sprawdziłam to.
01:03:50Należy do Sebastiana Kleina. A może do Basza Mayersa?
01:04:06Cześć, mamo. Jak się czujesz?
01:04:12Cześć, kochanie. Jak ci idzie w nowej pracy?
01:04:18Dobrze. Jest dobrze. Chyba już nie będę tam pracować.
01:04:26Dlaczego? Nie podoba ci się?
01:04:29Nie, to nie to. Po prostu... Chyba wrócę na studia.
01:04:39Kochanie...
01:04:41Podgłośnij telewizor.
01:04:49W wyniku korporacyjnego zamachu stanu Sebastian Klein, nieślubny syn rodziny Kleinów, przejął pozycję największego udziałowca. Pozornie z dnia na dzień.
01:04:59Całe Imperium Klein jest teraz pod nowym kierownictwem. Co więcej, ceny akcji wzrosły o 32%, gdy Sebastian Klein wyszedł z
01:05:07cienia i okazało się, że jest nikim innym jak samym Baszem Mayersem.
01:05:14Wygląda na to, że ten miły chłopak w końcu osiągnął to, co sobie zamierzył.
01:05:20Mamo, znasz go?
01:05:21Oczywiście. To twój mąż.
01:05:29Kiedy zamierzałaś mi powiedzieć?
01:05:33Natalii, w życiu wszyscy mamy sekrety.
01:05:38Czasem mamy je, bo chcemy chronić naszych bliskich.
01:05:41Tak jak ty nie chciałaś mi powiedzieć o swoim małżeństwie z Sebastianem.
01:06:02Odwiedził mnie w szpitalu.
01:06:05Powiedział mi, że uczyni cię najszczęśliwszą dziewczyną na świecie.
01:06:08Ale najpierw musi coś zrobić dla swojej matki.
01:06:12Ma na imię Stefani Majers.
01:06:14A gdy już to osiągnie, powiedział mi, że da ci prawdziwy ślub i prawdziwy dom.
01:06:21To dobry chłopak, Natalii.
01:06:23Dźwiga na swoich barkach ciężar całego świata.
01:06:27Potrzebuje tylko odrobinę miłości.
01:06:29Proszę panią! Proszę panią!
01:06:32O, przepraszam.
01:06:40Gotowa do wyjścia?
01:06:42Eee, tak.
01:06:50Gotowa do wyjścia?
01:06:51Eee, tak.
01:06:53Natalii! Natalii! Czekaj, czekaj, czekaj chwileczkę!
01:06:56Proszę, nie odchodź! Dobra?
01:06:57Słuchaj, przepraszam, że nie powiedziałem ci prawdy wcześniej,
01:06:59ale próbowałem ci powiedzieć tyle razy.
01:07:02Okej, ale nie wiem, po prostu się bałem.
01:07:05No i... słuchaj.
01:07:09Kiedy moja mama zmarła, jedyne czego chciałem,
01:07:12to po prostu odzyskać Klein Enterprise.
01:07:15I zrobiłem to.
01:07:15Wszystko poszło zgodnie z planem.
01:07:17Oprócz ciebie.
01:07:19Bo ciebie nie było w moich planach, Natalii.
01:07:23Ale jesteś najlepszym, co mnie w życiu spotkało.
01:07:27Więc...
01:07:29Czy...
01:07:30Czy możesz dać mi drugą szansę?
01:07:33Możemy...
01:07:33Nie wiem, zacząć odmowa?
01:07:37Czy...
01:07:37Czy możesz dać mi drugą szansę?
01:07:40Możemy...
01:07:41Nie wiem, zacząć odmowa?
01:07:48Sebastian, poczekaj z tym.
01:07:50No niech zgadnę.
01:07:51Już nie wyjeżdżasz?
01:07:54Tak, sorka.
01:07:57Sebastian, ja po prostu nie wiem...
01:08:04No weź, po trzeci raz w tym miesiącu.
01:08:06Ludzie naprawdę powinni przestać z tymi romantycznymi szokami.
01:08:09Wiesz jakie to jest oklepane?
01:08:11Za każdym razem to samo.
01:08:13Na lotnisku, albo na dworcu.
01:08:15Kocham cię to, kocham cię tamto.
01:08:18Tęskniłem.
01:08:18Nie chcę, żebyś odchodziło.
01:08:19Wróćmy do siebie.
01:08:20Co za bzdura.
01:08:22Nie!
01:08:23Nie!
01:08:25Nie możecie mi tego zrobić!
01:08:28Nie!
01:08:29Nie!
01:08:30Nie!
01:08:31Stolink kawowy!
01:08:33Jestem projektanta!
01:08:36Pani Quinn!
01:08:38Zgodnie z naszą umową, skoro nie spłacił pan długu na czas, zabieramy dom i wszystko co ma jakąkolwiek wartość.
01:08:45George!
01:08:46Zrób coś!
01:08:47Gdzie my będziemy mieszkać?
01:08:49Zostaw mnie kobietom, to twoja wina!
01:08:50Żałuję, że cię poślubiłem!
01:08:53Chcę rozwodu!
01:08:54Oooo!
01:08:55Miłego dnia, pani Quinn!
01:08:58Hm.
01:09:01Hm.
01:09:03Hm.
01:09:03Hm.
01:09:09A więc...
01:09:10Jesteś gotowa wyjść za mnie tym razem naprawdę?
01:09:15Tym razem wychodzę za Basza Majersa.
01:09:19A więc...
01:09:24M.
01:09:25Jesteś gotowały.
01:09:27M.
01:09:27M.
01:09:28M.
01:09:28M.
01:09:28M.
01:09:30M.
01:09:31M.
01:09:32M.
01:09:32KONIEC
Comments

Recommended