- 2 days ago
Category
📺
TVTranscript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 120
01:30KONIEC
01:30KONIEC
01:30KONIEC
01:37KONIEC
01:45KONIEC
01:47O czym ty mówisz?
01:50Widziałam śmieci.
01:53Kartoniki po sokach, opakowania po wafelkach.
01:57Jesz w tajemnicy.
02:06Daj spokój.
02:09Mam depresję.
02:11Ale ty jesteś gorsza ode mnie.
02:15Wymyślasz różne rzeczy, jakbyś pisała scenariusz.
02:21Mogę polecić ci lekarza.
02:24Nie jestem taka zła, jak myślisz.
02:29Nie jestem taka zła.
02:30Prawdziwy z ciebie potwór.
02:32I pewnego dnia Dżihann zobaczy, jaka naprawdę jesteś.
02:37Czyżby?
02:38Nie mogę się doczekać.
02:48Dość tego?
02:50Nie będę ci tłumaczył, bo i tak nic nie zrozumiesz.
02:54Nie chcę łamać ci serca.
03:02I znowu to samo.
03:04Nikt nie widzi, że mam rację.
03:25To, co mówię, nie ma żadnego znaczenia?
03:29Zabrał ją na spacer na złość mnie?
03:54Ona chce zrobić sobie krzywdę.
03:57Na nagrobku ma być jej imię.
04:00Chcesz urodzić to dziecko?
04:02Oczywiście.
04:06Świetnie.
04:07Coś nas łączy.
04:09Też tego chcę.
04:11Pragnę zobaczyć, jak się rodzi, jak dorasta.
04:14Chcę usłyszeć, jak mówi mamo i tato.
04:18Nie dokonamy tego jako Dżihann i Bejza.
04:22Spróbujmy być rodzicami.
04:24Zrobimy to razem, nie jak mąż i żona po rozwodzie.
04:28Zapomnij o gniewie i urazach.
04:30Zróbmy to dla naszego dziecka.
04:34Dżihann.
04:38Nie czuj się winny z powodu mojej sytuacji.
04:42Wiele kobiet daje sobie z tym radę.
04:45Ale ja nie potrafię.
04:48Zakłóciłam ci spokój.
04:52Nie chcę kłopotów.
04:54Nie chcę, byście ty i Han Cher byli nieszczęśliwi.
05:08W tej chwili nie ma nic ważniejszego niż mój syn.
05:14Mówisz tak, by mnie uspokoić, ale wiem, jak wiele cię to kosztuje.
05:21Skup się na naszym dziecku.
05:22Ja zajmę się resztą.
05:26Nie musisz się dla mnie poświęcać.
05:29Jakoś to rozwiążę.
05:31Tak czy inaczej.
05:33To nie potrwa długo.
05:45Jak to rozwiążesz?
05:47Kupując sobie nagrobek?
06:01Skąd o tym wiesz?
06:04Nieważne.
06:06Nigdy nie pozwolę ci tego zrobić.
06:09Moje dziecko nie zostanie bez matki.
06:36Nie ma już.
06:43Nie by myself.
07:11Dzięki za oglądanie!
07:40Dzięki za oglądanie!
08:00Dzięki za oglądanie!
08:14Chcesz się pozbyć mnie z domu, by zaprosić sąsiadki?
08:19Jakie sąsiadki?
08:21Nie mam na nic siły.
08:24Źle się czuję.
08:26Wezmę lekarstwo i położę się.
08:32Pójdę do sklepu.
08:34Tam nikt nie będzie mi przeszkadzał.
08:37Idź.
08:39Miłej zabawy.
08:44Niełatwo się go pozbyć.
08:47Idę do Hancer.
08:47Zobaczę, co w rezydencji.
09:02Bejza.
09:03Bejza.
09:05Umyj chociaż twarz i ręce.
09:08Jedziemy.
09:09Dokąd?
09:11Po zakupy.
09:14Poszukamy czegoś dla dziecka.
09:19Wracamy.
09:20Przygotuj się.
09:22Zaczekam przy samochodzie.
09:49Zaczekam przy samochodzie.
10:06Uśmiechasz się?
10:07O czym rozmawialiście?
10:11Byliśmy na spacerze.
10:13Pogadamy później, muszę się przygotować.
10:16Jedziemy po zakupy.
10:20Wszystko zaczyna się układać.
10:23Byłaś zła, że wylała ci wodę na głowę,
10:26ale dzięki temu Dżihann dostrzegł jej złośliwość.
10:32Biegni, nie każ mu czekać.
10:40Mogę umierać szczęśliwa.
10:42Właściwie to powinnam jej podziękować.
10:59Dlaczego wróciłeś do domu?
11:03Zapomniałem telefonu.
11:06Dokąd idziesz? Nie położyłaś się?
11:09Nie mamy nic do jedzenia.
11:11Idę na tak.
11:16Wystrojona i umalowana?
11:19Zrobiłam lekki makijaż i co z tego?
11:22Nie zatrzymuj mnie.
11:24Pójdę z tobą, pomogę ci.
11:27Mogę nieść zakupy.
11:29Nie trzeba, idę z Hatice.
11:32Facet nam niepotrzebny.
11:34Dobrze.
11:34Chodź, chodź.
11:42Derya, zapomniałeś wózka.
11:50Wszystko przez ciebie.
11:51Dzięki.
11:54Powodzenia.
11:59Po co mi to?
12:05Po co mi to?
12:35Po co mi to?
12:37Po co mi to?
12:40Po co mi to?
12:41Po co mi to?
12:42Po co mi to?
12:44Po co mi to?
12:45Po co mi to?
12:47Po co mi to?
12:47Po co mi to?
12:48Po co mi to?
12:49Po co mi to?
12:49Po co mi to?
12:50Po co mi to?
12:51Po co mi to?
12:52Po co mi to?
12:53Po co mi to?
12:54Po co mi to co mi to?
12:57Po co mi to co mi to?
13:03Po co mi to co mi to?
13:05Możesz się tylko gapić.
13:08Z litości radziłam ci, boś odeszła.
13:14Ale nie. Chciałaś zobaczyć to na własne oczy.
13:20Oprzytomniej.
13:22Nie rozdzielisz ich wiadrem wody.
13:28Wciąż masz szansę.
13:32Odejdź stąd z godnością.
13:58Pomogę pani. Nie trzeba.
14:03Gilsum to stare ubrania minę. Przekaż je potrzebującym.
14:05Przekaż je potrzebującym.
14:15Sinem cię odtrąciła.
14:17Zostałam ci ja.
14:31Cześć. Nie przeszkadzam.
14:43Odczytał. Zaraz odpowie.
14:51Wylogował się?
14:53Powinien coś napisać.
15:06Cześć.
15:08Cześć.
15:09Kto tam?
15:11To ja.
15:14Zapraszam.
15:15Nie chcę przeszkadzać.
15:19Przyszłam do Han Cher.
15:21Zastałam ją?
15:23Oczywiście.
15:25Płaczę w swoim pokoju.
15:28Dlaczego? Co się stało?
15:31Ma dużo problemów.
15:35Jej mąż poszedł po zakupy ze swoją pierwszą żoną.
15:39A ona płacze biedactwo.
15:59Han Cher, otwórz to ja.
16:00Han Cher, otwórz to ja.
16:12Nie jest dobrze.
16:15Wiem.
16:17Mukadder już mnie oznajmiła, że twój mąż pojechał dokądś z żoną.
16:22Ja jestem jego żoną.
16:25To ona jest w ciąży.
16:26Ją zabiera na wycieczki.
16:28Dotarło?
16:30Co mam zrobić?
16:32Chodź tu.
16:36Siadaj.
16:37Słuchaj uważnie.
16:40Dasz Jihanowi dziecko i definitywnie zamkniesz tę sprawę.
16:45Nie mogę do tych rozgrywek wykorzystywać dziecka.
16:49Bejza nie ma takich rozterek.
16:52Zamieszkała w rezydencji, robi co tylko zapragnie.
16:55Pogratulować.
16:58Czerpie z ciąży wszelkie korzyści.
17:02A ty?
17:07Wciąż kłócę się z Jihanem.
17:10Dziś wylałam Bejzie na głowę w jadro wody.
17:15Nie wierzę.
17:17Zasłużyła.
17:18Krzyczała na całe gardło, by zwrócić na siebie uwagę.
17:22Nie mogłam tego znieść.
17:27Brawo.
17:28Tak trzymaj.
17:29Mąż wkrótce cię znienawidzi i wyrzuci z rezydencji.
17:38Pogubiłam się.
17:39Naprawdę nie wiem, co robić.
17:43Sprawa jest oczywista.
17:45Mukader cię tu nie chce.
17:47Twój brat też nie chce, byś tu mieszkała.
17:49Bejza nie spocznie, póki cię stąd nie wyrzuci.
17:52A ty musisz tutaj pozostać.
17:57By stawić czoło Bejzie, musisz także zajść w ciążę.
18:08Widzę, że nic z tego.
18:12Zatem pakuj walizki i opuść ten dom z godnością.
18:17Narażasz się na śmieszność.
18:37Podobają ci się zakupy?
18:38W tym sklepie był ogromny wybór.
18:43Pójdziemy także do innych.
18:47Gdybyśmy kupili nosidełka, to maleństwo mogłoby w nich spać.
18:53Czemu miałby w nim spać?
18:55Przygotujemy pokój.
18:58Po co?
19:01Nie będziemy mieszkać w rezydencji.
19:04Ty i mój syn zostaniecie tu, dopóki nie poczujesz się lepiej.
19:09To przecież dom jego ojca.
19:12Będzie miał tu swój pokój.
19:13Urządzimy go.
19:16W takim razie kupmy łóżeczko do mojego pokoju.
19:20Na początku będzie spał ze mną.
19:24Jak chcesz.
19:26Ale urządzimy także pokój dziecięcy.
19:31Nie trzeba.
19:32Wystarczy małe łóżeczko.
19:37Nie chcę nikomu przeszkadzać.
19:40Zwłaszcza Hanczer.
19:42Wiadro wody to nic.
19:44Jeszcze mnie utopi.
19:48Hanczer ma dobre intencje.
19:51Zrozumie swój błąd.
19:54Przepraszam w jej imieniu.
19:58Nie musisz.
20:00Przychodząc tu wiedziałam, co ryzykuję.
20:07Tymczasem załatwmy sprawę pokoju.
20:11Łóżeczko, tapety, meble, cokolwiek chcesz.
20:15Nie mam na to wszystko siły.
20:19To byłoby jak zemsta na Hanczer.
20:24Dobrze, sam to załatwię.
20:25Hanczer o niczym się nie dowie.
20:32Skoro tak mówisz, jestem spokojna.
20:36Pij herbatę, stygnie.
20:57Nie, nie, nie, nie, nie, nie.
20:58Jestem spokojna, nie, nie.
21:01Nie, nie, nie, nie.
21:01Nie, nie, nie, nie, nie.
21:04Ktoś wierzchnię.
21:06Ktoś wierzchnię, nie.
21:13Nie, nie, nie.
21:21Wierzchnię.
21:23Witajcie.
21:26Co kupiliście?
21:30Pokażcie rzeczy dla mego wnuka.
21:42Obejrzysz później.
21:54Melich, zanieś je do pokoju Bejzy.
22:10Pójdę do siebie. Smacznego.
22:13Stół już nakryty. Zjedzmy razem.
22:20Nie jestem głodna. Pójdę odpocząć.
22:24Powinnaś coś przekąsić.
22:32Szczerze mówiąc, jedliśmy na mieście.
22:37Dziękuję.
22:54Od rana nic nie miała w ustach. Nie chciałem, by dziecko było głodne.
22:59Ale ja zjem, tylko się przebiorę.
23:04Smacznego.
23:15Bejza.
23:16Bejza.
23:17Bejza.
23:19Idź odpocząć.
23:33Buraj...
23:34...
23:35...
23:43DZIĘKI ZA OBSERWACIE
24:07Chodź ze mną do pokoju.
24:18Jak miło, będzie burza.
24:22Potem dołożę ci coś od siebie.
24:37Usiądź tutaj.
24:46Nie chodziłem z Bejzą po ulicach, trzymając ją za rękę.
24:51Źle to sobie wyobrażasz.
24:54Będziemy rodzicami. Robię to dla dobra dziecka.
25:00Łącznie z przytulaniem?
25:04Zauważyłaś chyba, że ja jej nie przytulałem.
25:08Bejza jest w złym stanie.
25:10Cierpi na depresję.
25:14Płakała, prosiła mnie o pomoc.
25:16Nie odwracam się plecami, gdy ktoś jest w potrzebie.
25:22Chcę tylko, by moje dziecko urodziło się zdrowe.
25:27Nie wierzysz mi?
25:30To ty nie wierzysz mnie.
25:32Bejza jest bardzo podstępna.
25:35Zrobi wszystko, by się do ciebie zbliżyć.
25:43Robi duże postępy.
25:45Pogodziła się z tobą, a my się kłócimy.
25:50Wylałaś na nią wiadro wody.
25:53Grzebałaś w jej śmieciach.
25:58Namawiałaś mnie, bym przyjął ją do rezydencji.
26:00I co teraz?
26:03Myślała, że odejdę.
26:05Ale ja zostałam.
26:08Postanowiłam walczyć o ciebie, ponieważ cię kocham.
26:12Niewiele to dało.
26:20Wciąż myślisz, że na jednej szali jesteś ty, a na drugiej Bejza.
26:25Ale ja będę miał syna.
26:29Jest dla mnie bardzo ważny.
26:32Choć ty tego nie rozumiesz.
26:38Gdy przyszedłem na przystanek minibusa,
26:40powiedziałaś, że jesteś gotowa na wszystko.
26:44Zastanów się teraz, czy to prawda.
26:48Zrozumiałaś?
26:49Zrozumiałaś.
27:03Zrozumiałaś.
27:16Dziękuje za oglądanie.
28:01Dziękuje za oglądanie.
28:33Dziękuje za oglądanie.
29:02Dziękuje za oglądanie.
29:20Dziękuje za oglądanie.
29:21Nie mogłam spać.
29:25Chciałam Cię wyręczyć i wszystko zepsułam.
29:28Usiłowałam jakoś to odkleić, ale nie dałam rady.
29:32I tak zostało.
29:45Daj mi to.
30:23Schowam go, żeby nie przeszedł zapachem kleju.
30:43Dziękuje za oglądanie.
30:54Wygląda pięknie.
31:06Jutro druga ściana.
31:09Dziękuje za oglądanie.
31:10Dziękuje za oglądanie.
31:23Dziękuje za oglądanie.
31:24Dziękuje za oglądanie.
31:47Dzihan?
31:49Dzihan?
32:01Dzihan?
32:02Gdzie byłeś? Zaniepokoiłam się.
32:05Już jestem. Śpij dalej.
32:44Chwaliłam Cię przed swoją przyjaciółką, a Ty narobiłeś mi wstydu, wcale się nią nie zainteresowałeś, bo mu się nie spodobała.
33:00Dzień dobry.
33:04Mine prosi o tosty.
33:06Zajmę się tym.
33:12Gülsym, moja przyjaciółka źle mnie zrozumiała. Nie chcę tracić czasu na pisanie. Wolę od razu się z nią spotkać.
33:22Naprawdę?
33:23Dobrze.
33:32Trzy dni temu czynił mi wyznania, a teraz chcę iść na randkę z jakąś nieznajomą.
33:46Wiesz co?
33:48Nad morzem jest miła kawiarnia.
33:51Mogę spotkać się tam jutro z Merwę około 3.
33:58Dobrze, zaraz do niej zadzwonię.
34:08Aysu, przyniesiesz tosty?
34:10Dzień dobry.
34:19Dzień dobry.
34:20Dzień dobry.
34:29Dzień dobry.
35:05Gülsym, chodź tu.
35:07Gülsym, chodź tu.
35:10Dokąd je niesiesz?
35:11Do pana Jihana.
35:13Wszyscy są na śniadaniu?
35:15Tak, czekają na panią.
35:20Zanieś go do jego pokoju.
35:29Szybciej, idź już.
35:52Dzień dobry.
36:11Dzień dobry.
36:13Smacznego.
36:15Siadaj z nami.
36:18Nie.
36:19Poproszę tylko o herbatę.
36:22Nie jestem głodna.
36:40Wyjdę do ogrodu.
36:41Smacznego.
36:50Na mnie już pora.
36:52Dziękuję.
36:59Dotrzymam towarzystwa Bejzie.
37:17Pokłóciłaś się z Jihanem?
37:23Przez to, co zrobiłaś wczoraj?
37:29To był poważny błąd.
37:33Postawiłaś się w bardzo złym świetle.
37:41Bajza robi wszystko, by mnie poniżyć.
37:45Jestem też zazdrosna o męża.
37:49Okazujesz to zbyt żywiołowo.
37:54Może trochę przesadziłam.
37:57Ale postaw się w mojej sytuacji.
38:00Twój ukochany idzie po zakupy z inną.
38:03Chodzą po targu i jedzą razem kolację.
38:07Jak byś się czuła?
38:12Gdyby mężczyzna, którego kocham, spotykał się z inną kobietą,
38:17też byłabym zazdrosna.
38:21Bo nie dorównuję jej odwagą.
38:23Mam ograniczenia, których nie pokonam.
38:26I nie jesteśmy sobie równe.
38:29Wtedy nie opanowałabym zazdrości.
38:33I zostałabym pokonana.
38:40Ale Ty jesteś w innej sytuacji.
38:45Twój ukochany daje Ci siłę.
38:50Masz wsparcie Jihana.
38:53Zaufaj Mu.
39:02Nauczę Cię walczyć, Sinem.
39:13Bracie.
39:18Dlaczego tak denerwujesz Sinem?
39:22Żeby była zazdrosna i wreszcie zaczęła działać.
39:26Łowisz w mętnej wodzie.
39:28Chcesz przekonać ją łamiąc serce innej?
39:34Nikomu nie złamię serca.
39:35Wszystko zaplanowałem.
39:37A jeśli plan się nie powiedzie?
39:39Jeśli Sinem nie będzie zazdrosna?
39:42I nic Ci się nie uda?
39:46Taka ewentualność nie wchodzi w grę.
39:53O
40:23Zdjęcia i montaż
40:24Zdjęcia i montaż
40:58To zapach bejzy
41:01Wyraźnie go czuję
41:06Zdjęcia i montaż
41:45Zdjęcia i montaż
42:31Zdjęcia i montaż
42:37Naśladuję ciebie
42:38Świetnie, ale nie męcz się
42:40Ja bym to zrobił
42:45Skończyłam
42:46Resztę zostaw mnie
43:18Zdjęcia i montaż
43:20Wybrałaś już?
43:22Tak, ale nie mogłam ci powiedzieć
43:27Chciałabym, żeby nosił imię Jihan
43:30Tak jak ja?
43:33Może też mieć drugie, lecz chciałabym, by na pierwsze miał Jihan
43:41Oczywiście, jeśli nie masz nic przeciwko temu
43:47Ja też myślałem o imieniu
43:50Aslan Gurur
43:52Gurur
43:53Gurur
43:54Ładnie
43:58Jihan Gurur Develiolu
44:02Muszę spytać mamę
44:04Myślę, że wybrała już imię dla wnuka
44:09Ma tysiące krewnych
44:11Na pewno da mu imię jednego z nich
44:20Bardzo mi się podoba ta tapeta
44:24Śliczna
44:28Coś się stało?
44:29Nie, wszystko w porządku
44:46Opracowanie Telewizja Polska
44:49Tekst Piotr Zieliński
44:50Czytał Paweł Straszewski
45:19Czytał Paweł Straszewski
45:20Czytał Paweł Straszewski
45:21Dziękuje za uwagę.